W poprzedniej części naszego małego cyklu Nagraj sobie sam zajmowaliśmy się pojęciem przestrzeni w miksie i częstotliwościami konkretnych partii. Dzisiaj powiemy o tym nieco więcej, bo zajmiemy się panoramą.


Przestrzeń naszego nagrania możemy rozważać w kilku wymiarach:

– odległość partii od słuchacza kontrolujemy suwakami głośności („przybliżamy” bądź „oddalamy” poprzez podniesienie lub obniżenie głośności),
– miejsce w przestrzeni stereo (lewy/prawy kanał) zmieniamy właśnie poprzez ustawienia panoramy,
– ponadto ustalamy porządek w miksie poprzez kontrolę częstotliwości.

Zatem co daje nam zmiana panoramy elementów naszego miksu i jak się tym zająć?

Obsługę naszego DAW’a mamy w jednym palcu, więc wiemy o pokrętłach oznaczonych jako „PAN” albo „PANNING” na poszczególnych kanałach miksera. Właśnie nimi kontrolujemy parametry panoramy. Jeżeli dobrze ją zastosujemy, to nasz miks zachowa klarowność, będzie się go dobrze słuchało i unikniemy chaosu związanego z „przeładowaniem” całości.

Dla gitarzystów najważniejsze będzie oczywiście odpowiednie rozłożenie w stereo ścieżek riffów oraz partii solowych. Wspominaliśmy o tym nieco w artykule na temat DAW. Najogólniej rzecz biorąc, musimy nagrać przynajmniej dwa podejścia danego riffu, żeby zabrzmiał on potężnie. Robimy to po to, aby niewielkie różnice w każdym nagraniu uzupełniały się nawzajem i dodawały naturalności – taki zabieg da nam o wiele lepszy rezultat niż skopiowanie partii. Następnie dwie takie ścieżki rozrzucamy odpowiednio na lewy i prawy kanał. Proporcje stosujemy wedle uznania – od 50% do 100% na stronę – wszystko zależy od charakteru brzmienia naszej ścieżki, pożądanego efektu końcowego, no i naszych własnych preferencji. Osobiście lubię dawać 70-90%. Solóweczki możemy zostawić na środku – jeżeli są bardzo istotne dla utworu, lub lekko przesunąć w lewo/prawo o ok. 30-40%, jeśli są to tylko jakieś melodyjki i upiększacze. Reverb też się przyda. Ponownie to kwestia preferencji i zamysłu całego utworu.

Co jednak robić z innymi instrumentami?

Przede wszystkim musimy pamiętać o kilku rzeczach. Warto tutaj kierować się zasadą: im mniej „ważny” jest dany instrument, tym „szerzej” możemy go rozmieścić. Zatem elementy najważniejsze dla sekcji rytmicznej zawsze zostawiamy w centrum. Gitara basowa, stopa oraz werbel powinny być ustawione w samym centrum. W przeciwnym wypadku przy słuchaniu takiego utworu słuchacz będzie odczuwał ogromny dyskomfort. Wokal również jest najistotniejszy w utworze, więc także umieszczamy go na środku, a jedynie ewentualne chórki/harmonie możemy rozłożyć w panoramie.

Co z resztą? Na przykład wszystkie blachy perkusji możemy rozmieścić bardzo szeroko – w zasadzie każdy talerz może być w nieco innym miejscu panoramy. Tomy też możemy lekko przesunąć. Korzystając z pluginów takich jak EZDrummer albo MT PowerDrumKit 2 nie musimy się o to martwić – narzędzia te automatycznie robią to odpowiednio we wbudowanym mikserze. Wszelakie syntezatory i elementy tła, zależnie od ważności w utworze, możemy dla przykładu potraktować podobnie jak gitary. Zastosować dwie oddzielne ścieżki nieco różniące się brzmieniem i rozmieścić je na lewo i prawo, pamiętając o tym, aby nie zająć miejsca innych instrumentów.

Czasami jednak może nam się trafić dźwięk, którego nie mamy zamiaru za bardzo przesuwać, ale nie chcemy też go w samym środku miksu. Jest tak na przykład z dźwiękiem klaśnięcia, czyli tzw. „clapem”. Możemy potraktować go takim zabiegiem: kopiujemy sampel, przesuwamy go kilka milisekund względem oryginału, no i rozkładamy obie ścieżki na przykład po 50% na stronę. Dzięki temu nie zabierze nam on przestrzeni przeznaczonej dla ważniejszych instrumentów i przy tym dalej będzie brzmiał mniej więcej tak, jak tego chcieliśmy. Ten trik przyda się też na przykład do chórków – warto z tym eksperymentować.

W kwestii panoramy to w zasadzie wszystko, co powinniśmy wiedzieć. Oczywiście tak jak ze wszystkim konieczna będzie praktyka, eksperymentowanie oraz osobiste podejście do danego utworu. Nie trzeba trzymać się sztywno wszystkiego, co tutaj napisałem. Zatem do dzieła! Niech Wasze miksy zabrzmią przestrzennie i ciekawie!

Na zakończenie jeszcze mały przykład dźwiękowy. Pierwszy bez jakiegokolwiek manipulowania przestrzenią. Drugi natomiast z wykorzystaniem wszystkiego, czego nauczyliśmy się w tym i poprzednich częściach Nagraj sobie sam – czyli panorama, częstotliwości, głośności itd.

O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.