Rozmiar głośnika najbardziej wpływa na brzmienie piecyka. Czym większy tym posiada głębszy dźwięk. Generalnie, czym cięższa muzyka tym większy głośnik jest potrzebny. Podstawowe wielkości ( cale ):
8 – jest to niewielki głośnik, głownie używany w muzyce typu folk,bluss itp.
10 – średni głośnik – używany w rock-u,lekkim metalu,bluss-ie itp.
12 – duży głośnik – używany w prawie wszystkich gatunkach metalu. Dzięki niemu niskie dźwięki są lepiej słyszalne.
Jeżeli chcesz osiągnąć brzmienie do metalu to głośnik tej wielkości jest niezastąpiony. Przeważnie jest montowany w wzmacniaczach powyżej 30W włącznie.
Ilość głośników nie jest zbyt ważna. Oczywiście z dwoma głośnikami uzyskamy pełniejsze brzmienie, lecz jest to ledwo zauważalne. Możemy także do niego podpiąć dwie gitary.
metalheadmasters.blogspot.com
Natrafiając na takie teksty człowiekowi od razu poprawia się humor. Czasami można spaść z krzesła. Niestety, internet pełen jest właśnie takich ciekawostek, a wyszukanie wśród całego syfu niezbędnych informacji czasami nas przerasta. Postaram się dzisiaj naświetlić trochę sprawę, opowiedzieć, co, gdzie, jak, po co i dlaczego. Nie będę wchodził  w techniczno-encyklopedyczne insynuacje, bo nie jestem super specem, ale doświadczenie jakieś tam jest.
Głośnik
Od czego by tu zacząć? Standardowo od tego, czym w ogóle jest głośnik. Jest to przetwornik elektroakustyczny, który przetwarza prąd elektryczny w falę akustyczną. Co jest najważniejsze dla nas grajków? Mianowicie to, że do grania na gitarze potrzebne są głośniki gitarowe! Nie te ze starego stereo, radia Diora czy od komputera. Jeżeli chcemy podpiąć wzmacniacz gitarowy do głośników, musza mieć one odpowiednie parametry, żeby zabrzmiały tak, jakbyśmy grali na gitarze. Głównie zależy nam na paśmie przenoszenia, które powinno być przystosowane do gitary elektrycznej, jeżeli będzie za dużo niskich częstotliwości – muł, jeżeli za dużo wysokich – piach. Grajmy więc na głośnikach gitarowych! Oczywiście sprawa ma się całkowicie inaczej, jeżeli korzystamy z symulacji wzmacniaczy i kolumn. Wtedy jak najbardziej możemy wpiąć czy to komputerem czy procesorem efektów do naszego stereo i cieszyć się dobrym jakościowo brzmieniem.
Watty. Po co to, na co to?
Pewnie nie wszyscy pamiętają z podstawówki więc przypomnę. Watt to nie parametr głośności. Watt określa nam moc. Gdy otrzymujemy informację, że głośnik ma 60W, wiemy że jest to jego moc znamionowa, czyli taka, przy której może pracować przez długi czas i wszystko będzie ok. Tak naprawdę musimy zwrócić uwagę na skuteczność głośnika. Przykładowo – głośnik o mocy 100W i skuteczności 87dB da nam taką samą głośność co 50W i 90dB. Co za tym idzie, posiadając dwa takie same głośniki, podnosimy skuteczność o 3dB. A w związku z tym, że skuteczność to funckja logarytmiczna, głośność naszego zestawu rośnie x2! Dlatego:
Ilość głośników nie jest zbyt ważna. Oczywiście z dwoma głośnikami uzyskamy pełniejsze brzmienie, lecz jest to ledwo zauważalne.

Pozostawiam to bez komentarza.

Impedancja
Kolejny bardzo ważny parametr, czy to głośnika, czy kolumny. Pytania o impedancję padają z częstotliwością około 2-3 na tydzień i pewnie nigdy się nie skończą więc napiszę to po raz kolejny.
IMPEDANCJA WZMACNIACZA musi być RÓWNA, albo MNIEJSZA 
od IMPEDANCJI KOLUMNY (GŁOŚNIKA).
Polecam zapamiętać raz na zawsze i tyle. Jeżeli impedancja kolumny będzie większa od wzmacniacza, minimalnie zmniejszy to nam jego skuteczność. Jeżeli będzie na odwrót, doprowadzi to do grzania się, a w następnej kolejności do spalenia końcówki mocy*.
Jakie mamy impedancje głośników? Najczęściej 4,8 i 16 ohm, W głośnikach basowych zdarza się 2ohm.
Cale
Głośniki stosowane w sprzęcie gitarowym to 8, 10 i 12 cali. Najczęściej spotykane są głośniki 12 calowe, ze względu na dużą skuteczność. W małych konstrukcjach, typu combo np, używa się najczęściej mniejszych głośników. Rozmiar nie ma wpływu na możliwości wykonawcze.
Kabel głośnikowy
Kabel głośnikowy różni się od kabla gitarowego. Są to po prostu dwie nieekranowane żyły, przez które płynie duży prąd prosto z końcówki mocy do naszych głośników. W związku z tym, że kable gitarowe mają mały przekrój, nie zaleca się stosowania ich do łączenia wzmacniaczy z kolumnami.
Wystarczający przekrój kabla głośnikowego to 2×1,5mm.
Mono/Stereo
Czasami w kolumnach mamy przełącznik, który pozwala nam przestawić ją do pracy w stereo. Co nam to daje? Pozwala na przykład podpiąć dwa wzmacniacze i przełączać się między nimi. Posiadając efekty stereo i końcówkę mocy stereo, możemy rozdzielić nasze brzmienie na dwa kanały i na żywo uprzestrzennić brzmienie naszego zespołu.
Należy pamiętać, że impedancja kolumny w mono będzie inna niż w stereo.
Wejście/Wyjście
Czasami mamy też w paczkach możliwość połączenia jej z kolejną paczką, w sumie nigdy nie korzystałem z takiej opcji, ale jak ktoś gra na full stackach, może się przydać.
Rodzaje kolumn 
1. Głośniki
Standardowo, kolumna może być na jednym głośniku, na dwóch, na czterech, a ostatnio widuje się już nawet na ośmiu. Wg mnie jest to już skomplikowane logistyczne rozwiązanie, gdyż 412 może ważyć już 50kg, a co dopiero 812.
2. Materiały
Najbardziej popularnym budulcem kolumn jest sklejka. Tańszym rozwiązaniem jest płyta wiórowa. Czasami też łączy się te dwa materiały, a nawet buduje kolumny z drewna. Niestety ostatnie rozwiązanie jest bardzo ciężkie…
3. Otwarta, zamknięta
Rozróżniamy też kolumny ze względu na otwarcie bądź zamknięcie tyłu. Niektórzy producenci umożliwiają po prostu odpięcie tylnej płyty. Są też paczki półotwarte, które mają „połowę” płyty. Czyli widać trochę głośnika, ale nie za dużo. Jak to wpływa na brzmienie? Z mojego doświadczenia otwarte paczki mają dużo więcej górki.
4. Prosta, ścięta
Egzystują paczki proste, których przednia ścianka jest prostopadła do podłogi, a druga opcja to paczki ścięte, w której górna część grilla jest odchylona. Zmienia to kierunkowość paczki. Stojąc na przeciw kolumny prostej, słyszymy mniej górnych częstotliwości, z kolei na przeciw ściętej, głośnik skierowany jest w naszą twarz i dostajemy pełną dawkę częstotliwości.
Jak dobrać paczkę do naszego grania?
 
Nie będę ukrywał, to jest droga przez mękę. Kilka lat temu panowała ogromna moda na wyroby firmy Orange. Każdy chciał mieć pomarańczowa paczkę, bo podobno grała najlepiej.

Czy tak jest w istocie? Nie wiem, nigdy nie udało mi się stać posiadaczem owego wyrobu. Bardzo długo grałem za to na wiórowej paczce zbudowanej na wzór Kettnerowskiej 412, która świetnie współpracowała z Triampem. Napędzana czterema głośnikami Celestion Vintage 30 dawała radę wyśmienicie.

Gdy już znudziło mi się targanie 70 kg na drugie piętro, sprawiłem sobie paczkę na neodymowych odpowiednikach V30, czyli Century Vintage 30.

Paczka polskiej produkcji Noisy Box była świetnym strzałem, zarówno brzmieniowym jak i wagowym. Ważyła około 20-25kg, czyli tyle co normalne 212. Soundowo prezentowało się to tak:

Bardzo dobrze wspominam ten sprzęt i jeżeli miałbym wrócić do klasycznego grania – tylko neodymy.
Jeżeli chodzi o wybór, nie pozostaje nic innego jak ogrywać. Dla mnie to zawsze V30. Najlepiej chyba grały mi w Mesie Stiletto 212, bardzo fajna mała paczuszka. Czy Wam podejdą? Nie mam pojęcia. Na tą chwilę na rynku gitarowym mamy tyle firm produkujących głośniki, że do końca świata ich nie wytestujecie. Proponuję zaczynać od klasyków. Czyli wszelkie Marshalle, Mesy, Orange, popularne modele, które łatwo sprzedać, a jeżeli Wam nie podejdą, zacznijcie szukać głębiej, Hesu, Vader etc.

Na co zwrócić szczególną uwagę? Pamiętam kiedyś pewien koncert, na który nie pozwolona zabrać nam własnych kolumn. Podpiąłem się więc do jakiegoś 412 Behringera i stała się rzecz straszna. Kolumna się zatkała. Normalnie z mojego wzmachola szedł ogień, a tu pupa, gitara jakaś zatkana, dźwięk się nie przebija, jest cichy i nieselektywny. Pamiętajcie więc, ogrywajcie kolumny na swoim wzmacniaczu i gitarze! Wtedy macie pewność, że zagra tak jak chcecie, a nie tak jak myślicie.


*Niekoniecznie, aczkolwiek może się tak zdarzyć.

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.