Przetworniki aktywne – jedni je kochają inni nienawidzą. Głównym „NIE” dla tego rodzaju pickupów jest podobno brzmienie – zawsze takie samo, nieważne w jakiej gitarze, w jakich warunkach, w jakim drewnie i tak dalej i dalej. Ostatnio mój dobry kolega ksantyp na swoim kanale porównywał EMG81&85 w dwóch różnych gitarach o podobnej specyfikacji. Wnioski możecie wysunąć sami. Osobiście porównywałem Seymour Duncan Blackouts AHB-1-7 w 3 różnych barytonowych wiosłach i na nieszczęście, wszystkie brzmiały inaczej.

Ale nie brzmieniem chciałem się dzisiaj zająć, tylko wrzucić kilka porad jak sobie radzić z tym typem przetworników, jak wymieniać i tak dalej.
Wymiana przetworników pasywnych na aktywne
Miejsce
Pierwszym problemem przy wymianie jest miejsca. W gitarach z fabrycznie montowanymi aktywami jest zabudowana osobna komora na baterię. Jeżeli chcemy włożyć pickupy aktywne w miejsce pasywnych, będziemy musieli wygospodarować trochę miejsca w cavity. Da się to zrobić w większości gitar, na zdjęciach poniżej widać baterię w komorze Jacksona SLSMG. Udało mi się ją również zapakować do Kramera LP Custom.

Co nam będzie potrzebne?

Oprócz standardowych narzędzi do lutowania mogą się przydać koszulki termokurczliwe i taśma izolacyjna.
Jeśli chodzi o pickupy, kupując nowe mamy wszystko czego nam potrzeba. Jeżeli kupujemy używane przetworniki, zdarza się że sprzedawca wystawia same pickupy. W tej sytuacji zmuszeni jesteśmy do zakupienia kilku rzeczy.

– klips do baterii
– gniazdo stereo
– złączki
– potencjometry 25kOhm

Klips do baterii 9V każdy widział, nie ma co się rozpisywać.
Gniazdo stereo może nam przysporzyć trochę kłopotów. W większości gitar możemy zamontować zwykłe tablicowe gniazdo stereo, łatwe proste i przyjemne. Switchcraft kosztuje około 12 zł, dostępny na Allegro, czy w sklepach gitarowych. Niestety w Jacksonach, czasami w Ibanezach zdarzają się gniazda rurowe.

Miałem z nimi trochę problemów, zwykłe Neutrik NYS nie za bardzo chciały działać, nie łączyły, był luz na wtyku, piny się potrafiły urwać itd. Byłem zmuszony zamówić Switchcrafta do jednej z gitar i dopiero na nim udało mi się zmontować układ. Osobiście radzę uważać z tymi gniazdami. Jeśli chodzi o potencjometry, również nie oszczędzam na nich w swoich gitarach, ładuję Bournsy i nie mam z nimi żadnych problemów.
Złączki
Większość nowo wyprodukowanych pickupów aktywnych jest łączonych na złączki, czasami ich również brakuje. Dokupowanie ich gotowych w całości jest mocno nieopłacalne, gdyż jedna sztuka kosztuje 20 zł. Można poszukać wtyków do takich złączek w sieci (jakiś typ komputerowego złącza, nie pamiętam symbolu, znajdziecie sobie) i dorobić samemu. Ja zawsze dopytuje się o to i w razie czego negocjuję cenę.
Potencjometry
Niestety do przetworników aktywnych potrzebne nam są potki o niższej oporności, tylko 25kOhm (pasywy – 500kOhm/400/250…). Jak pisałem wyżej – można zainwestować w lepsze. Wasza wola. Selektor pickupów pozostaje bez zmian. Wszystkie możliwości połączeń możecie znaleźć na stronach EMG, Seymour Duncan i Merlin.
Wymiana „aktywów” na „pasywy”
Wszystko dzieję się analogicznie, tylko w drugą stronę. Przy niektórych instrumentach pickupy aktywne nie mają połączenia z mostem (choć we wszystkich gitarach które miałem z fabrycznymi aktywami takie połączenie było), jeżeli więc chcemy założyć pasywy – musimy je zrobić. Np poprzez przewiercenie się do gniazda mostu. Innym rozwiązaniem jest preamp od Seymour Duncan, który każdy set pasywnych pickupów zmienia w aktywne AHB-1- http://www.seymourduncan.com/blackouts/
Połączenie pickupa aktywnego i pasywnego 
Cały czas gdzieś krąży to pytanie w sieci. Na polskich forach pojawia się często, na zagranicznych portalach zagadnienie zostało dobrze wyjaśnione, ale przypomnę. Jak najłatwiej możemy to zrobić? Najprostszy sposób to stworzenie jakby dwóch oddzielnych układów dla przetwornika pasywnego i aktywnego. Czyli potek głośności + aktyw + bateria wchodzą do jednego pinu selektora, a pasyw do drugiego. Niestety granie wtedy na dwóch przetwornikach na raz może być uciążliwe, mogą wystąpić problemy z głośnością etc. Ewentualnie możemy zaopatrzyć się w zmyślne urządzonko od Merlin Pickups o wdzięcznej nazwie Lowrider, który wyrównuje impedancję i można spokojnie te dwa pickupy ze sobą połączyć. Szersze info na stronie producenta: http://www.merlinpickups.com/merlin/akcesoria.php
Dlaczego aktywy?
Na koniec chciałem napisać, dlaczego używam przetworników aktywnych. Po pierwsze nie potrzebują połączenia z masą układu, co skutkuje zmniejszeniem możliwości porażenia prądem. Po drugie mają wyrównaną charakterystykę brzmieniową, łatwo się przesterowują i dzięki temu sprawdzają się w graniu rockowo-metalowym. Po trzecie łatwo się na nich gra, gdyż nie są tak czułe na artykulacje jak pasywy, co za tym idzie, brzmią dobrze w prawie każdych rękach i warunkach. I najważniejsze! Szum w przetwornikach aktywnych praktycznie nie istnieje. To tyle. Jeżeli ktoś ma jakieś pytania – zapraszam.

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.