Wielu z Was prędzej czy później będzie chciało coś nagrać, zapisać swój pomysł.
Na pewno nie wszyscy mieli styczność z nagrywaniem i nie za bardzo wiedzą jak się do tego zabrać. W sieci można znaleźć sporo informacji na ten temat, ale wiadomo, że nie każdemu się chce i nie zawsze jest to w pełni zrozumiałe dla zwykłego szarego użytkownika.

Dlaczego Reaper? Pewnie dlatego, że ma niewielkie rozmiary i nie obciąża systemu zbyt mocno. Ogólne zasady działania każdego DAW’a są bardzo podobne i analogiczne, zatem można sobie poradzić ze wszystkim po odpowiednim przygotowaniu. Czas więc zacząć…

Artykuł został napisany już jakiś czas temu, więc jest to starsza wersja Reapera. Spokojnie poradzicie sobie też w nowszej.

Co to jest DAW?

DAW, czyli Digital Audio Workstation, to program służący do edycji, nagrywania i odsłuchiwania muzyki. Najbardziej znane tego typu interfejsy to Cubase, Pro Tools, Cool Edit…
Właściwie 95% dzisiejszej muzyki jest nagrywane w ten właśnie sposób. Sprzęt analogowy jest drogi, mało dostępny i zajmuje bardzo dużo miejsca. Choć niektórzy uważają, że tylko z niego można osiągnąć ten prawdziwy „true vintage sound”… Oczywiście używanie DAW nie ogranicza nas w żaden sposób – w dalszym ciągu możemy korzystać z urządzeń zewnętrznych do robienia muzyki.

Instalujemy

Instalujemy Reapera [3.05] i pokazuje nam się podstawowe okno programu:

Zaczynamy oczywiście od zapisu swojego projektu i wybrania miejsca, gdzie wszystkie pliki mają być ulokowane. Proponuję skorzystać ze skrótu CTRL+ALT+S, ewentualnie: „File -> Save project as”.
Polecam jednak korzystać ze skrótów klawiaturowych – bardzo ułatwiają one życie i pracę ze wszystkimi tego typu programami.

Zapisaliśmy nasz projekt, warto więc zapoznać się z jego podstawowymi opcjami:

Pierwsza sprawa: musimy wybrać tempo naszego numeru. Tempo ustawia się w BPM, czyli uderzeniach na minutę. Tempa największych radiowych hiciorów kształtują się na poziomie 110-125, więc sobie to zapamiętajcie 😉

Tempo możemy wpisać w przeznaczonym do tego okienku, ewentualnie „nabić” klikaniem w napis BPM. Rozleglejsze ustawienia metronomu znajdziemy w menu obrazkowym na górze – LPM włącza metronom, PPM odpala jego opcje, do których przejdziemy za moment.

Najwięcej miejsca w oknie zajmuje panel ścieżek. Na razie nic w nim jeszcze nie ma, ale już za chwilę pojawią się tam nasze niesamowicie nagrane tracki.

Po lewej stronie widzimy panel podstawowych narzędzi jak przewijanie i nagrywanie – każdy sobie z tym poradzi. Zaraz pod nim znajduje się mikser całego projektu. O mikserach opowiem, gdy już będziemy dodawać ścieżki.

Po wciśnięciu CTRL+P (ewentualnie prawy górny róg naszego projektu) pojawią się nam ustawienia audio:

W zależności od tego jakim sprzętem dysponujemy, tak musimy to ustawić.
W moim przypadku nie używam sterowników ASIO, więc wychodzę WaveOut.
Jednostką wejściową i wyjściową jest Line 6 Toneport. Żeby coś nagrać bądź odsłuchać, musze być do niego wpięty. Jeżeli zmienię Output Device na moją kartę muzyczną (Soundblaster Live 5.1) dźwięk będzie odtwarzany przez głośniki mojego komputera, a nie przez Toneporta.
Następnie wybieramy format zapisu naszych danych, im więcej bitów tym lepsza jakość i więcej miejsca na dysku zajmie ścieżka.
Wybieramy liczbę kanałów wejściowych i wyjściowych (stereo, czyli po 2), częstotliwość oraz bufor. Cztery ostatnie opcje proponuję zostawić standardowo.

Ścieżki, czyli tracki

Po wciśnięciu CTRL+T (ewentualnie „PPM -> Insert new track”) pojawia nam się pierwsza ścieżka:

Po kliknięciu na puste pola nad suwakiem możemy ją nazwać, przydaje się to gdy mamy milion ścieżek i szukamy tej jednej jedynej.
A teraz krótki opis naszej ścieżki:

Od lewej, ar – armed. Po wciśnięciu nasza ścieżka jest gotowa do nagrywania. Po zaznaczeniu tej opcji na kilku ścieżkach na każdej z nich zostanie nagrane to samo.
Głośność ścieżki – chyba nie trzeba tłumaczyć
IO – rozszerzenie opcji, na początek nieprzydatne
ENV – automatyka, jak wyżej
FX – efekty, wtyczki, VST, VSTi – omówimy później
Fi – odwrócenie ścieżki w fazie
M – mute, wyciszenie ścieżki
S – solo, wyciszenie wszystkich ścieżek oprócz zaznaczonej

Metronom

Po kliknięciu PPM na ikonce metronomu mamy do wyboru kilka opcji ułatwiających nam życie:

Wybieramy głośność poszczególnych uderzeń, w tym wypadku dwóch. Osobiście preferuję dwa identyczne kliki, ich głośność ustawiam na 0.00dB, dlatego też częstotliwość bitów ustawiam tak samo. Możemy też wybrać długość uderzenia. Standardowo jest ustawiona na 4ms. Wszystko zależy od Waszych preferencji.

Nagrywamy!

Ustawiliśmy już wszystkie urządzenia, metronom wybija nasze ukochane 120 BPM, odpalamy czerwoną lampkę i nagrywamy. TAK! Teraz jesteśmy szczęśliwi! Ale co dalej?
Może zanim przejdziemy dalej – kilka bardziej i mniej ważnych pojęć i porad:

Panorama
Jedno z najważniejszych pojęć w nagrywaniu. Bez dobrego rozłożenia instrumentów w przestrzeni nasze nagranie nigdy nie zabrzmi tak jak trzeba.

To, co nas najbardziej interesuje, czyli gitary, powinny być rozłożone w panoramie na lewą i prawą stronę. Proponuję kombinować – po 100% na stronę, po 70%, a może 50%? Tak jak Wam się spodoba.
Dodatkowe solóweczki i wstawki proponuję umieszczać na środku.

Nagrywanie gitar
Nagrywanie partii do samego metronomu to bardzo żmudna praca. Trzeba być naprawdę niesamowitym gitarzystą, żeby zrobić to idealnie równo. Jeżeli do metronomu i pierwszej gitary chcecie nagrywać drugą i kolejne, możecie zapomnieć o tym, że będzie równo.
Jeżeli jednak sytuacja jest patowa i trzeba nagrywać do samego metronomu, proponuję nagrać do niego pierwsza gitarę, później ją wyciszyć i po fragmencie nagrywać drugą gitarę.

Dzielenie partii
Często zdarza się, że nagranie idealnie długiej partii jest po prostu awykonalne. Dlatego proponuję, aby dzielić sobie partie gitary na wyraźne części i po prostu składać je w całość.
Ważna sprawa – nie zaczynajcie nagrywać dokładnie w momencie kiedy kończy się wcześniejsza partia, lecz chwilę wcześniej. Pomoże Wam to w złożeniu ścieżki.

Duble
Są różne szkoły nagrywania. Można nagrać jedną ścieżkę gitary i wrzucić tą samą na lewy i prawy kanał. Można nagrać dwie osobne ścieżki gitary na każdy kanał. Oprócz tego można je zdublować i zmienić trochę ich brzmienie, żeby było bardziej mięsiście. Można nagrać po dwie ścieżki na kanał. Wybór należy do Was i do Waszych uszu.

Hardware/Software
W dzisiejszych czasach większość komputerów ma ogromny zapas mocy obliczeniowej.
Jednak przy nagrywaniu proponuję mieć odpalone jak najmniej dodatkowych programów obciążających system. Taki zabobon.

Latencja
Czyli opóźnienie. Nierzadko zdarza się, że po skonfigurowaniu naszego programu do nagrywania pojawia się na przykład niewielka różnica w czasie pomiędzy naszym uderzeniem w struny, a dźwiękiem trafiającym do DAW’a. Za to wszystko odpowiada nasza karta dźwiękowa/interfejs audio oraz jego sterowniki. Może się też zdarzyć tak, że początkowo będzie się nam wydawało, że wszystko jest w jak najlepszym porządku, ale po nagraniu dłuższej partii wszystko zacznie się „rozjeżdżać”. Wtedy będzie trzeba zweryfikować jak duża jest wartość latencji. Wiadomo – im mniej, tym lepiej. Wszystko zależy od tego, na ile pozwoli nam nasz sprzęt i sterowniki – możliwe, że będziemy musieli przetestować różne ustawienia bufora w sterownikach ASIO. Więcej na ten temat powiem innym razem.

Stres
Najgorsza i najbardziej uciążliwa sprawa przy nagrywaniu. Syndrom czerwonej lampki objawia się najczęściej w studiu, ale w domu też nas może złapać. Warto wtedy odłożyć na chwilę gitarę, przebiec się wokół domu i dopiero powtórzyć ciężką partię, która w tym momencie może okazać się całkowicie banalna.

No to wróćmy do naszego nagrania…

Mamy tracka – czy to nagranego przez nas, czy też wrzuconego po prostu do Reapera.
Co my możemy z tym zrobić? Bardzo dużo.

Po pierwsze i najważniejsze – możemy powiększyć ścieżkę do bardzo dużych rozmiarów.
Ustawiając klawisz kursor w wybranym miejscu kręcąc rolką lub posługując się strzałkami góra-dół:

Po nagraniu:

Po powiększeniu:

Co nam się pierwsze rzuca w oczy? Że krzywo weszliśmy oczywiście!
Co możemy z tym zrobić?
Możemy na przykład uchwycić początek ścieżki, przesunąć ją do pika i obciąć te milisekundy, które weszliśmy za wcześnie, w ten sposób:

Przy przesuwaniu pojawia się nam podwójna strzałka i siatka. Niestety print screen jej nie łapie.

Drugie rozwiązanie – możemy w miejscu pika obciąć ścieżkę:

Trzecie rozwiązanie najmniej ingerujące w naszą ścieżkę, to Fade In. Właściwie jedna z najczęściej używanych opcji przy edycji ścieżek.

Przeciągamy sposobem poznanym wyżej do najbliższego nagraniu pika, następnie również przy samym brzegu ścieżki uaktywnia się kolejna opcja zaznaczona obrazkiem jakby logarytmu. Chwytając ją stworzymy łuk, który zwiększy głośność zgodnie z kształtem funkcji. A sam kształt możemy wybrać naciskając PPM:

Zapomniałem dodać, że wszystkie podstawowe operacje jak kopiuj, wklej, wytnij, cofnij działają jak w każdej znanej nam łyndołsowej aplikacji.

Jeżeli jesteśmy przy Fade In, na tej samej zasadzie działa Fade Out, chyba nie muszę tego Wam pokazywać. Ale ta funkcja przyda nam się przy bardzo ważnej sprawie, która jest łączenie ścieżek.
Mamy dwa osobne fragmenty ścieżek i chcemy je połączyć, żeby zabrzmiały w miarę naturalnie. I tu właśnie przychodzą nam z pomocą fade’y.

Tak jak pisałem kilka akapitów wcześniej, mamy w zanadrzu 2-3 sekundy nagrania z jednej strony. Nakładamy je więc na wcześniejszą ścieżkę (prawą na lewą):

Powstał nam obustronny fade. Teraz przybliżamy sobie ścieżkę żeby połączyć to dyskretniej i dokładniej:

Chwytamy za pomocą kursora „logarytmu” i przesuwamy do prawego pika:

VST i VSTi

Czyli różnego rodzaju wtyczki. Mogą to być różne efekty, symulacje wzmacniaczy, equalizery, maximizery, czy też VSTi (wirtualny instrument) jak na przykład EZ Drummer.
Reaper jest wyposażony w różne wtyczki, ale możemy je też pobrać z sieci.
Jak taką ściągniętą wtyczkę uruchomić?
Jak zwykle musimy ja najpierw zainstalować. Następnie musimy odnaleźć plik .dll tej wtyczki i wrzucić ją do folderu „Reaper -> Plugins -> FX”. Gdy to już zrobimy, uruchamiamy nasz projekt i odpalamy FX na naszej ścieżce:

Następnie musimy wyszukać naszą wtyczkę i możemy na niej działać. W moim przypadku będzie to POD Farm:

W dodatkowym okienku wyświetla nam się menu naszej wtyczki.
Oprócz tego, możemy dodać kolejne, wciskając ADD i je wybierając.

A tak mniej więcej wygląda amatorski projekt:

Skończyłem! I co dalej?

Gdy już zakończymy pracę z naszym materiałem trzeba go wyrenderować do wybranego przez nas formatu.
CTRL+ALT+R i wyświetla się nam okno do renderowania:

I znowuż musimy wybrać odpowiednie opcje. Na pewno miejsce gdzie znajdzie się nasz ostateczny mix i jego nazwa.
Oprócz tego musimy wybrać format pliku. Najbardziej rozpowszechniona forma pliku, czyli MP3, jest niedostępna w standardzie Reapera. Wymaga ona jednak tylko znalezienia lame.dll i wrzucenia do katalogu Reapera i już możemy renderować do MP3.
Gdy wybierzemy ten format, musimy określić jakość i liczbę kbps.
(Ja wybieram Standard i 192 albo 320 kbps)

Szybki render i jest! Nasz przewspaniały kawałek!

Finał
Nie zrażajcie się, jeśli Wasze nagranie nie będą zbyt dobre. Kiedyś trzeba zacząć i się tego uczyć.
Tekst ten jest skierowany do ludzi, którzy nigdy w życiu nie mieli styczności z programami typu DAW ani nagrywaniem oraz nie wiedzą za bardzo o co chodzi i jak się do tego zabrać.

Pamiętajcie – praktyka czyni mistrza! 😉


O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.