Uroboros, symbol nieskończoności. Wąż, który zjada własny ogon i odradza się sam z siebie. Dla nas gitarzystów takim wężem są struny. Poniekąd można uznać, że w czasach recyklingu jest szansa by nasze stare struny wróciły do nas jako nowe. Często gęsto pojawiają się pytanie, jak założyć żeby się nie rozstrajały, jak często wymieniać, jak dbać o struny… W tym tekście postaram się przybliżyć kilka technik, dzięki którym wymiana strun będzie szybka, prosta, łatwa i przyjemna.

Start!
Zaczniemy od końca. A może od początku? Nieważne. Po zdjęciu strun, należy je założyć. Jak to zrobić? Musimy przewlec je przez korpus, bądź ewentualnie strunociąg, następnie poprowadzić przez wózek mostka, siodełko i następnie przewlec przez otwór klucza.
Uwaga!
Jeżeli nie posiadamy blokowanych kluczy, musimy pozostawić luźny odcinek struny, który zostanie nawinięty na klucz. Powinny się tam znaleźć, 3-4 zwoje struny. W zależności którą strunę nawijamy zostawiamy więcej (grubsze struny) bądź mniej (cieńsze). Nigdy nie mierzyłem jakie to powinny być odległości, musicie sami do tego dojść z czasem.
(Jeżeli posiadacie klucze blokowane, przeciągacie strunę maksymalnie, zaciskanie i voila, struna założona).
Następnie nawijamy struny na klucze. Pamiętajcie, by zrobić to w sposób umiejętny. Jeżeli mamy klucze w linii „na dole” główki:
Analogicznie, jeśli klucze są „na górze”:
Bo może zdarzyć się, że struny wylądują tak:
I porozszerzają nam sloty w siodełku, co może skutkować nieprzyjemnym brzęczeniem,
Ważną sprawą jest również odpowiednie nawinięcie. Pierwszy zwój musi iść nad wystającym kawałkiem struny blokując go, reszta zwojów pod spodem:
A nie jak w fabrycznie zakładanych setach:
Oczywiście nie musi mieć to zgubnego wpływu na strojenie naszej gitary, ale zawsze lepiej robić coś dobrze, a nie źle, dmuchając na zimne.
Naciąganie
Struny założone, stroimy gitarę do żądanego stroju, chwilę gramy i gitara się rozstraja. Jak tego uniknąć? Bardzo prosto. Stroimy gitarę, następnie w okolicach 12 progu naciągamy struny przeciwnie do gryfu na odległość 3-4 cm. Wykonujemy tą czynność dla każdej struny osobno, dostrajamy gitarę i ponownie naciągamy. Po 3-4 razach struny powinny być naciągnięte i gotowe do gry. Jest to bardzo ważny aspekt w trakcie koncertów, gdzie szybka i sprawna wymiana struny jest bardzo ważna. Jeżeli nie naciągniemy struny, będzie się ona rozstrajać w trakcie grania, co nie będzie zbyt przyjemne dla naszych fanów.
Higiena
Struny to część gitary, który jest najwięcej eksploatowany i dotykany. Stąd by wydłużyć ich prawidłowe działanie warto o nie dbać.
1. Mycie rąk przed graniem. Szczególnie wskazane u osób z dużą potliwością rąk.
2. Czyszczenie strun po graniu szmatką bądź specjalnymi preparatami.
3. Przechowywanie gitary w odpowiednich warunkach, w odpowiedniej wilgotności i temperaturze.

Kiedy wymieniać?

To pytanie indywidualne. Uzależnione od tego, jak często gramy, jak dbamy o gitarę i jakich strun używamy. Fani Elixirów wymieniają struny co 3 miesiące, czasami co pół roku.
Profesjonaliści wymieniają struny przed każdym koncertem, aby ich brzmienie zawsze było świeże.
Kanapowi wyjadacze, w zależności od tego ile grają, czasami co dwa tygodnie, co miesiąc, a czasami pewnie i co rok 😉

Jak poznać, że struny są do wymiany?

1. Gitara rozstraja się. Często bez przyczyny.
2. Ciemny nalot na strunach, szczególnie na wiolinowych.
3. Gitara na sucho gra bardzo cicho, brzmienie jest „puste” i przytłumione.

Te trzy sprawy prawdopodobnie zwiastują nadchodzącą wymianę strun.

Świeże sznurki Ernie Ball i innych producentów, a w szczególności mój ulubiony set 9-42 znajdziecie tutaj: http://strunygitarowe.pl/pl/p/Struny-Ernie-Ball-Classic-Pure-Nickel-Super-Slinky-2253/1014
Kończę swój wywód, bo mój syn właśnie się obudził i domaga się obiadu! Miłej niedzieli życzę wszystkim!
Zdjęcie główne: thechoices.pl

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.