Jako że Ziemia wykonała kolejny pełny obrót wokół Słońca, znowu nadchodzi ten magiczny czas, który przez kulturę masową został nam sprzedany pod postacią tak zwanych „Walentynek” (Fuj!). Ogólnie przyjęty zwyczaj nakazuje naonczas okazać szacunek, uczucie czy tam inny afekt osobie, która bliska sercu naszemu pozostaye, a z którą chwile wspólne dzielić lubimy – słowem, naszej sympatii, lepszej połówce czy też, jak to mawiają za Wielką Wodą, significant other. Zwyczajowo, uczucie okazujemy poprzez wręczenie materialnego podarku, który świadczyć ma o naszym – było, nie było – niematerialnym uczuciu. (Fajnych czasów dożyłem. Nie ma co.) Co jednak począć mają hoże dziewczęta i cni młodziani, gdy druga połówka ich wykazuje zainteresowanie grą na chordofonach szarpanych? Ano, wręczyć takiemu delikwentowi można jakiś gadżet praktyczny, z hobby powiązany, który o naszym uczuciu świadczyć będzie, jak i o akceptacji chorej pasji owego nieszczęśnika. TL;DR: Twój chłopak/dziewczyna gra na gitarze? Kup jej/jemu na walentynki, któryś z poniższych itemów, aby okazać swe uczucie i wsparcie dla jej/jego pasji.

1. Tuner w klipsie

Mały, fajny i bardzo praktyczny. Jest tego na rynku istne zatrzęsienie, w wielu kolorach, w kształcie grzyba i cygara. Pozwalają nastroić praktycznie każde wiosło, w praktycznie każdych warunkach i są proste jak konstrukcja cepa. Wiodący producent to na przykład KORG, ze swoim limitowanym tunerem w puszce. Że co? Że niby Twoje S. O. ma już Turbodrogi Tuner? Nieważne, takim też na pewno nie pogardzi, jako zapasem albo do pitolenia na sucho po domu. Sprawiony drugiej osobie spowoduje, że ta przy strojeniu gitary, pomyśli zawsze o Tobie!

2. Pasek do wiosła

No tu chyba nie muszę za wiele tłumaczyć – jedno z najbardziej podstawowych akcesoriów, które każdy gitarzysta ma lub mieć powinien. Spójrz więc na czym Twoje Kochanie wiesza swój ulubiony instrument, i jeżeli wiesza go na jakiejś szmacie, kup mu fajny, solidny, szeroki skórzany pas. Jak dobrze poszukasz, to znajdziesz nawet firmy, które za niewielką opłatą wyszyją, wypalą czy co tam się jeszcze na wyrobach kaletniczych robi, Twoje imię albo ksywkę, a może nawet i portret, tak żebyś zawsze mógł lub mogła być na koncertach swojego Wariata, nawet jeżeli z jakiegoś powodu nie możesz na nie dotrzeć!

https://www.taylorguitars.com

3. Piłeczka/przyrząd do ćwiczenia dłoni

Sprawność motoryczna, ot co! Na tym każdemu gitarzyście powinno zależeć! Całkiem spoko opcja dla zapracowanych, którzy nie zawsze mają czas lub możliwości aby ćwiczyć z gitarą – pozwoli wyrobić mięśnie dłoni i utrzymać je w stanie najwyższej gotowości, nie mówiąc o tym, że gniecenie kulek ma też właściwości relaksacyjne. No i oczywiście sprawne i silne dłonie mogą przydać się też w innych aspektach Waszego życia*.

(*Ułatwią na przykład odkręcanie mocno zakręconych słoików, wy zboczuchy!)

http://www.prohands.net/products/gripmaster.php

4. Zestaw narzędzi do gitary

Co tu dużo gadać – korbka do nawijania strun, cążki do ich przycinania, może zestaw podręcznych kluczy imbusowych ze śrubokrętem, albo środki do doraźnego czyszczenia gitary? Wybór jest spory. Można zakupić w zestawach albo – jeszcze lepiej – skompletować samodzielnie, zapakować w eleganckie pudełeczko i napisać na nim, że „Z wyrazami nieśmiertelnego uczucia, od…” i KABOOM! Nawet zamarznięte serca zatwardziałych amatorów skwierczącego, leśnego black-metalu stopnieją!

5. Kabel gitarowy

Kolejne Podstawowe Akcesorium. Każdy, absolutnie każdy gitarul musi mieć swój dyżurny kabel. Wybadaj więc cichcem, jak długi przewód jest potrzebny Twojej lepszej (lub małolepszej) połówce i albo kup solidnego gotowca, albo zmajstruj takiego samodzielnie, korzystając z naszego poradnika. Efekt murowany!

6. Fretwrap

Nieco przebrzmiały gadżet – ot, kawałek magicznej frotki, na równie magicznym rzepie, który pomaga tłumić niesforne struny w szczególnie skomplikowanych zagrywkach i daje +10 do djentu. Dostępny w trzech rozmiarach, a najlepsza wiadomość jest taka, że przy odrobinie samozaparcia można takie coś uszyć samodzielnie, przyozdobić ręcznie haftowanym motywem i – voilla! Nasz wybranek/wybranka na pewno ucieszą się z takiej fajnej dupereli.

http://www.gruvgear.com/

 

7. Statyw na wiosło

Nie wymaga chyba tłumaczenia – totalnie fajna sprawa, taki na przykład Hercules TravLite. Nie zajmuje wiele miejsca i pozwoli Twojemu S. O. zaprezentować swój instrument w pełnej krasie. (Nie wierzę, że to napisałem, ale to zdanie mi się podoba i tak już zostanie.)

8. Dziurkacz do kostek

Ot, fajowa zabawka dla oszczędnych albo dla tych co lubią eksperymentować z różnymi materiałami na kostki gitarowe. Dzięki tej maszynie prostej, Twoje Kochanie będzie mieć nieograniczone możliwości trzaskania własnych kosteczek, praktycznie bez żadnych kosztów. Mam, polecam, był taki czas że kostki wycinałem totalnie ze wszystkiego. Wioskowe koty nadal uciekają na sam mój widok.

http://www.pickmaster.co.uk/

9. Brelok-etui na kostki

Kostki gitarowe to dziwne zwierzęta – prowadzą migracje najczęściej stadnie i w najmniej oczekiwanych momentach, przez co w krytycznych chwilach może się okazać, że nie mamy już żadnej pod ręką. Ten poręczny breloczek pozwoli jednak zachować pewien ich zapas i uniknąć zdrzaźnienia Twojemu Ulubionemu Grajowi.

10. Solidny kapodaster

Na co to komu? A kto to może wiedzieć. Dość powiedzieć, że jak dla mnie to na przykład jedno z podstawowych narzędzi do regulacji gitary, a i od strony artystycznej może mieć absolutnie pozytywny wpływ na inspirację, bo na przykład pozwoli łatwiej zagrać co bardziej skomplikowane motywy. Podobnie jak w punkcie pierwszym – jest tego milion. Ja na przykład polecam produkty firmy Planet Waves jako tanie, lekkie i praktycznie niezniszczalne.

http://www.planetwaves.com/

I to już koniec naszego Top Ten Podarków Dla Gitarzystów Płci Obojga z Okazji Walentynek. Pamiętajcie jednak, że opisane tu przedmioty to – cóż – tylko przedmioty. Okażcie więc w ten szczególny dzień nieco więcej zrozumienia i wsparcia dla tego chorego hobby swojej Drugiej Połówki, przytulcie ją/jego i powiedzcie że uwielbiacie jak gra. Wierny i oddany fan, to najlepszy prezent jaki każdy artysta może sobie wymarzyć.

O autorze

Człowiek-metalkor i Naczelny Propagator Grania Krzywo. A dej Pan spokój...