Pojawia się bardzo dużo pytań związanych właśnie z zasilaniem różnych efektów. Postanowiłem trochę to zagadnienie przybliżyć i ułatwić wybór zasilacza do swojego efektu, bądź efektów.
Pierwsza ważna sprawa, do urządzenia firmy XXX i nie potrzeba zasilacza firmy XXX. Przecież nie zmienia on prądu w inny sposób niż zasilacz firmy YYY. Wiadomo, że firma Boss nie będzie polecała do swoich efektów zasilaczy Ibaneza.
Kolejne dwa terminy, którymi się zajmę to napięcie i natężenie prądu. Są to dwie zasadnicze wielkości, które pojawiają się w opisach zasilaczy i musimy je odpowiednio dobrać.
Natężenie
 czyli ilość prądu, która przepłynie przez daną powierzchnię w określonym czasie. Jednostką natężenia jest amper [A]. Efekty gitarowe zazwyczaj nie potrzebują ogromnej ilości prądu, dlatego jego pobór podaje się w miliamperach [mA]. 1 [A] = 1000 [mA]. Standardowe zasilacze dają około 200 – 300 [mA]. Wystarcza to nawet na kilka efektów.
Dla przykładu:
Boss BF-2 pobiera 15 [mA]
Boss DD-3 pobiera 75 [mA]
Boss DS-2 pobiera 12 [mA]
Daje nam to w sumie 102 [mA] i zasilacz który daje 200 [mA] spokojnie pociągnie te trzy efekty, a nawet więcej. Polecam zostawić zawsze jakiś zapas 😉
Napięcie
W odróżnieniu od natężenia nie może być go „więcej” niż potrzeba (czasami może, ale o tym później*). Jest to najważniejszy parametr prądu elektrycznego i musimy na niego uważać, w przeciwnym razie możemy pożegnać się ze swoimi zabawkami. Jednostką napięcia jest wolt [V].
Większość efektów gitarowych potrzebuje standardowego napięcia 9[V]. Zdarza się również, że potrzebują większego, np. Whammy IV potrzebuje napięcia o wysokości 12[V], z kolei pierwsza wersja Cry Baby 535q 18[V].
Pamiętajmy o odpowiednim doborze napięcia, nie wszystkie efekty mają zabezpieczenia i po przyłączeniu zasilacza ze zbyt dużym napięciem układ po prostu się przepali.
W sieci można odnaleźć informację, że po podłączeniu większego/mniejszego napięcia do efektu overdrive/distortion można uzyskać inne brzmienie, zgadza się, lecz nie ze wszystkimi efektami można tak podziałać i nie polecam takich zabaw zwykłym gitarzystom nieelektronikom.
*Czasami zdarza się też, że producent podaje napięcia 5 – 20 [V], oznacza to że efekt będzie działał po podpięciu napięcia z danego przedziału. Takie uniwersalne rozwiązanie możemy zauważyć w produktach firmy Lehle.
Prąd stały, a prąd zmienny.
Najczęściej efekty gitarowe zasilane są prądem stałym oznaczanym DC. Czasami zdarza się jednak, że efekt zasilany jest prądem przemiennym, czyli AC. Również należy o tym pamiętać.
Polaryzacja i wtyki.
Tutaj powstaje chyba najwięcej problemów. Mamy dwa rodzaje polaryzacji, plus w środku i plus na zewnątrz. Widać to na obrazku:
Najczęściej spotykaną polaryzacją (Boss, Ibanez, Rocktron, Dunlop, Digitech, MXR) jest z plusem na zewnątrz. Stosuje się wtedy wtyki 5,5/2,1:
zczestandardowe
Czasami można spotkać się z wtykami 5,5/2,5, wyglądają tak samo, są po prostu troszkę większe (Digitech Whammy).
Do polaryzacji odwrotnej, czyli z plusem w środku stosuje się wtyki mini jack:
minijack
Pętla mas
Efektem tego zjawiska jest nieprzyjemnie brumienie dobiegające z wzmacniacza, kolumny. Aby tego uniknąć, należy zastosować dwie oddzielne sekcje zasilania dla efektów przed i za przedwzmacniaczem. Mogą to być na przykład dwa zasilacze, bądź jeden z dwoma galwanicznie odseparowanymi sekcjami zasilania.
Na koniec
Należy pamiętać również o tym, żeby zasilacz był stabilizowany, czyli na wyjściu napięcie zawsze powinno wynosić na przykład 9[V].
Przydaje się również zabezpieczenie przeciwzwarciowe (zwarcie plusa z masą). Odradzam kupowanie zasilaczy za 12 zł niewiadomego źródła, lepiej wydać te 25 zł na porządny, polskiej produkcji zasilacz (Tatarek, Yankee) i nie martwić się, że coś się wyłączy czy przepali.
Zawsze można używać baterii lub akumulatorków do zasilania swoich efektów. Takie rozwiązanie jest dobre przy dwóch, trzech efektach, mając ich 8 zaczyna robić się niewesoło.

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.