Autor: Jacek Brzezicki

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.

Mity, podania, legendy i zabobony. Świat gitary elektrycznej jest ich pełen. Jedne z nich są bardzo wesołe, inne mniej śmieszne, bo ciągną się od wielu lat i pokutują wśród kolejnych pokoleń gitarzystów. Nie da się wymienić wszystkich, ale część na pewno. No to zaczynajmy! Mit I Nigdy w życiu nie ściągaj wszystkich strun z gitary! Jak tylko to zrobisz, gryf wygnie się, wykręci i gitara nie będzie nadawała się do grania. Nie ściąganie strun jest groźne owszem, ale nie dla gryfu tylko jak widać na zdjęciu powyżej, dla podstrunnicy. Wymieniając struny po jednej nie jesteśmy w stanie doczyścić tego…

Kanciapa, sala prób, salka czyli miejsce gdzie zespół spotyka się by tworzyć. Znalezienie odpowiedniej miejscówy przysparza wiele trudności nie tylko młodym zespołom, ale również tym bardziej doświadczonym. Najemcy słysząc na rozmowie, że będziemy czcić szatana i drzeć mordę po 3-4 godzinny dziennie potrafią dość szybko zakończyć negocjacje. Załóżmy jednak, że to nie jest problem i skupmy się na tym co w takiej sali prób jest nam potrzebne. 1. Dojazd Wiadomo, mamy XXI wiek, są autobusy, tramwaje, rowery, samochody, trolejbusy i dojechać można wszędzie. Czasami jednak doczołganie się na próbę zajmuje godzinę, a trwa ona dwie godziny. Zawsze warto sprawdzać połączenia i…

Od jakiegoś czasu niemałą furorę robią w Polsce i nie tylko kostki gitarowe V – picks. Wykonane z różnych rodzajów tworzyw sztucznych, laserowo wycinane, nieścieralne, czasami gigantycznych grubości, podobno zmiana w brzmieniu jest tak mocna, że warto inwestować. Ceny kostek kształtują się od 4$ do 35$, a może i więcej bo nie przeglądałem całej strony. Z ratunkiem przybywa nam zaprzyjaźniony lokalny wytwórca wszelakiego sprzętu gitarowego Succubus Custom Guitars  i nie tylko, przekazując do testów kosteczki wycięte na miarę V-picks, ale dodatkowo z różnymi ficzerami, jak błyszczące refleksy. Mniejsze cudo, kolorowe i seksowne nie przypadło mi do gustu, gdyż na co dzień korzystam z…

Kaczor przyjechał do mnie w kartonie z napisem Budda. W środku opakowany standardowo w folię pedał i karta rejestracyjna. Żadnych wodotrysków. Prezentuje się to to zwyczajnie. Z wyglądu przypomina klasyczną kaczkę Voxa czy Dunlopa. Solidna, ciężka, metalowa obudowa, wandaloodporny przełącznik. Kaczuszka wyróżnia się za to kolorami, dolna jej część jest fioletowa, sam pedał ma metaliczny połysk, a na samej górze umieszczona jest guma, co by nam się noga nie pośliznęła. Po bokach dwa gniazda jack, wejście instrumentu i wyjście do wzmacniacza. W oczy rzuca się również brak jakichkolwiek pokręteł, potencjometrów, przełączników i im podobnych, jakich jest pełno w najnowszych wypustach. Zapomniałem…

Jedziemy! Mamy już zespół, mamy 12 wspaniałych numerów o miłości, nienawiści, szatanie i łzach. Przyszło zaproszenie, żeby zagrać koncert no i o czym trzeba pamiętać? Brzmienie Na próbach każdy kręci się tak, żeby słyszał się najlepiej. Czyli ten od solówek głośniej, basista też próbuje się nakręcić co by chociaż trochę go słyszano, perkusista nie musi nic robić, walnie blasta i pozamiatane. Jak się zapewne domyślacie, nie jest to najlepsza droga. Gitary „raczej” powinny być tak samo głośno, solówki to osobna rzecz i tylko one powinny być z przodu, a nie wszystko. Czyli dochodzi tu jakieś booster, czy też pedał głośności…

Chciałbym się podzielić z Wami moimi doświadczeniami na temat rozmieszczania efektów.Nie zapominajcie, że ja również cały czas się uczę, temat będzie więc poprawiany i aktualizowany. Wiadomo, są różne opcje, można eksperymentować z ustawieniami, ale chodzi mi o takie najbardziej poprawne. Postaram się przybliżyć to co wiem i mam nadzieję, że pojawią się uzupełnienia, nowe pomysły, rady itd. Może zacznę od rodzajów efektów: 1. Przestery 2. Efekty modulacyjne (Flanger, Tremolo, Phaser, itd.) 3. Linie opóźniające (Delay, Reverb) 4. Efekty zmieniające dynamikę sygnału (Compressor, Limiter) 5. Korektory (Equalizer) 6. Efekty typu Wah 7. Pedały głośności 8. Bramki szumów 9. Harmonizery (Pitch Shifter, Octaver,…

Pojawia się bardzo dużo pytań związanych właśnie z zasilaniem różnych efektów. Postanowiłem trochę to zagadnienie przybliżyć i ułatwić wybór zasilacza do swojego efektu, bądź efektów. Pierwsza ważna sprawa, do urządzenia firmy XXX i nie potrzeba zasilacza firmy XXX. Przecież nie zmienia on prądu w inny sposób niż zasilacz firmy YYY. Wiadomo, że firma Boss nie będzie polecała do swoich efektów zasilaczy Ibaneza. Kolejne dwa terminy, którymi się zajmę to napięcie i natężenie prądu. Są to dwie zasadnicze wielkości, które pojawiają się w opisach zasilaczy i musimy je odpowiednio dobrać. Natężenie  czyli ilość prądu, która przepłynie przez daną powierzchnię w określonym czasie. Jednostką natężenia…

Jakiś czas temu zakończyłem współpracę z zespołem HOA, którą wspominam bardzo dobrze. Jedną z niewielu rzeczy, która została po tym projekcie jest kilka klipów koncertowych, oficjalne video oraz płyta wydana własnym sumptem. LP jakiś czas był dostępny na oficjalnej stronie zespołu, niestety owa dawno wygasła i sama płyta również zniknęła. Dlatego dostajecie ode mnie w prezencie tę oto wspaniałą płytkę, jedyną w mojej dyskografii: HOA – Kopi Luwak [2009][FLAC]

Dzisiaj skupię się na czymś, co budzi wiele kontrowersji wśród gitarzystów. Już jakiś czas temu zastanawiałem się o co tutaj chodzi i w końcu… Kupiłem Fretwrapa… A nawet trzy! Jak widać na powyższej fotce, nie ma tu żadnej rewelacji, kawałek froty, rzepa i logo GruvGear. Kiedyś na pewnym forum użytkownik spytał, po co zakłada się frotkę na główkę, bo dostał ową z nową gitarą i już jej nie ściągał, bo fajnie wyglądała. Pędzę więc z wyjaśnieniami, często gęsto, szczególnie przy odwróconej główce, najgrubsza struna (czasami też inne) wydaje z siebie brzęczący dźwięk, zazwyczaj go nie słyszymy, ale na nagraniach jest on…

Intro Napisanie naprawde porządnej, rozbudowanej i opartej na faktach recenzji jest praktycznie awykonalne. Potrzebna by była masa sprzętu do porównania, możliwość nagrania całości w studyjnych warunkach i totalny obiektywizm. Ale jak już pisałem, nie ma takiej opcji. Przede mną ponownie trudne zadanie przedstawić badany przedmiot w jak najlepszy sposób. A dzisiaj będzie to produkt niebanalny: Sogg K.O. (Killer Overdrive – na taką nazwę się umówiliśmy po cichu). Chorus (no vocal) Kosteczka ta jest kolejnym podejściem do klasycznego overdrive. Jednak głównym zamysłem konstruktora była myśl, żeby po włączeniu wykrzyknąć: „O ku*wa!” zamiast „No ku*wa…”. Ale od początku. Verse I Kostka klastycznych rozmiarów, powiedzmy…