Autor: Jacek Brzezicki

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.

Gitara barytonowa to odmiana gitary elektrycznej o wydłużonej skali, pozwalająca na obniżenie stroju. Pierwszy taki instrument powstał pod koniec lat 50’ XX wieku w firmie Danelectro. Były one stosowane do muzyki jazzowej, country, jako ubarwienie całości. W muzyce metalowej barytony pojawiły się niedawno, wraz z napłynięciem mody strojenia „jak najniżej”. Bohaterem dzisiejszego testu jest właśnie jedna z takich gitar, mianowicie ESP LTD VB400. Specyfikacja: – mahoniowy korpus, – gryf sklejony z 3 kawałków klonu, – profil gryfu – thin U, – palisandrowa postrunnica, – set neck, – 27”, – 24 progi XJ, – 42 mm Earvana Compensated Nut, – EMG81(b) & 85(n), -…

Niedługo minie 12 lat odkąd zacząłem używać instrumentu szarpanego zwanego gitarą do celów innych niż ścieranie z niej kurzu. Przez ten piękny czas mój gust przechodził tysiąc metamorfoz, na początku uważałem Les Paula za ohydną gruszkę, a Ibaneza za totalny obciach i żenadę. Później pokochałem Gibsony, Mesę DR i dwumetrowe pedalboardy z setkami kostek analogowych. Dzisiaj dalej uwielbiam Gibsony, ale tylko w jednym wcieleniu, a o całej reszcie zapomniałem. Lubuje się w jak najprostszych i najskuteczniejszych rozwiązaniach. Przykładem takiej opcji jest opisywania dzisiaj przeze mnie gitara: Specyfikacja: Korpus: mahoń Szyjka: NTB, 5 części (mahoń?) Skala: 27” Podstrunica: Heban Most: Hip…

Są na świecie takie instrumenty, których widok przywołuje obraz konkretnej osoby. Najlepszym przykładem jest tu czerwony Gibson SG, który zawsze kojarzy się Angous’em Young’iem. Bohaterka dzisiejszej recenzji kojarzy się z Paulem Stanleyem (Kiss) i z moim faworytem – Daronem Malakianem (SOAD). Poniekąd też wiąże się z Paulem Gilbertem, ale o tym kiedy indziej. Specyfikacja: konstrukcja: NTB korpus: mahoń gryf: klon/orzech podstrunnica: palisander progi: jumbo inlay: odwrócone „zęby rekina” skala: 25,5”/648 mm radius: 400 mm przetworniki: DiMarzio D-Activator neck & bridge mostek: Gibraltar Custom, STB kontrola: 1x głośność, 1x barwa, przełącznik trój-pozycyjny Osobiście jestem fanem pickupów SD więc pod mostem…

Recenzowana dzisiaj gitara to zdaje się najwyższy model Schectera. Ewoluował on już kilka razy, a jakiś czas temu pojawiła się kolejna wariacja na jego temat, mianowicie wersja SLS, czyli mocno odchudzona. Ale nie o tym będzie dzisiaj mowa. Bohaterką tego testu będzie czarno – satynowa sucz z vintage’owym bindingiem, która trafiła do mnie w sposób mocno przypadkowy, miała poniekąd zostać na stałe, a leci do… Norwegii. Specyfikacja: Konstrukcja:  Set Neck Korpus: Mahoń Gryf:  3 części mahoń Podstrunnica: Heban Progi: 24 XJ Klucze: Grover (w nowszej wersji klucze blokowane sygnowane przez Schectera) Most: TonePros TOM, STB Pickupy: SD Blackouts AHB-1-7 Phase2…

Kupując gitarę barytonową myślałem, że już nic więcej nie potrzeba mi do szczęścia. Pojawił się jednak ESP i baryton poszedł w zapomnienie. Później zjawił się Jackson i marzenia o idealnym wiośle się spełniły. Jednak to wciąż nie to… Poszukiwania brakującego ogniwa trwały w najlepsze. RAN Crusher, Langowski, LTD SC607B, Schecter Blackjack C7 ATX i tak dalej. Wybór był dość ograniczony ze względu na moje dość specyficzne wymagania – 7 strun, skala barytonowa i najlepiej coś innego niż mahoń, tak dla zasady. Przez niecodzienny zbieg okoliczności wpadł w moje ręce: Specyfikacja: Korpus: Jesion bagienny Top: Klon płomienisty Konstrukcja: NTB Szyjka: 11 częściowa…

Cofnijmy się trochę w czasie, a mianowicie do późnej jesieni 2005 roku… Pogoda była równie paskudna jak dzisiaj, ale Allegro działało jak zawsze. Po kilkutygodniowych poszukiwaniach w końcu znalazłem swój wymarzony efekt i wygrałem licytację. W piątek grałem koncert ze swoją czadową kapelą Yellow Ledbetter przed już chyba zapomnianym zespołem Milczenie Owiec i chciałem zabłysnąć właśnie nową kosteczką. Niestety poczta polska jak zwykle zawiodła, a ja grałem tylko na metal złomie i chorusie Kody (wzmacniacz to nieśmiertelny LDM GA-100). Efekt przyszedł dopiero w kolejnym tygodniu. A był to właśnie bohater naszego dzisiejszego testu – Boss BF-2 w wersji tajwańskiej. Historia Boss BF-2 zastąpił w…

Bohaterką dzisiejszego testu będzie mój najświeższy nabytek prosto z Japonii – ESP Horizon NTII. Klasycznie rozpocznę od specyfikacji wiosełka: – NTB – skala: 25.5″ – korpus: Jesion – gryf/podstrunnica: klon/heban – progi: 24XJ – binding: Biały perłowy – hardware: Chromowy(kolor-tytan) – klucze: Gotoh – mostek: Gotoh Tune-o-matic w/ String-Thru-Body – przetworniki: Seymour Duncan Custom 5 i Jazz – elektronika: 1x volume, 1x tone (push pull), 3-pozycyjny przełącznik. – kolor: trans black Wykonanie W ostatniej recenzji pisałem, że wykonanie LTD VB400 jest jak najbardziej w porządku. I teraz za bardzo nie wiem co napisać, gdyż tutaj jest po prostu idealne. Każdy element…

Delay Każdy gitarzysta słysząc pierwszy raz to urządzenie, zastanawia się co to jest i dlaczego tak dobrze brzmi. Nieważne czy wzbogaca turbo solówkę Gilberta, totalny schiz Morello, klimatyczną zagrywkę Edge’a, czy słodkie solo z najnowszego hiciora zespołu Feel. Ale cóż to jest właściwie ten delay? Jest to efekt, który powtarza bazowy dźwięk zgodnie z naszym ustawieniem, aż do jego wygaśnięcia. Wybór kostek tego typu jest przeogromny, właściwie każda firma ma swojej ofercie efekt echa, niektóre jak na przykład Boss mają ich 4, a na rynku wtórnym krąży ich 6 albo i więcej. Dzisiaj chciałem porównać dwie kostki z właściwie średniej…

Rok pracy. Zagrane 100 milionów prób. Nagrana 3-utworowa EPka. Rozwieszone 1500 plakatów w mieście. Dopieszczone gitary, brzmienie wykręcone na maksimum. Zawodowy sprzęt za grube kredytki. Rozkładacie się, gracie próbę dźwięku. Stoisko z merchem rozstawione. Czekacie. Czekacie. Przyszło trzech kumpli, siostra, kolega ze studiów. dwóch stałych klientów lokalu i trzy kelnerki. Znacie to? Codzienność polskich zespołów. Wprawdzie nie ma mnie na scenie od 2 lat, ale myślę że wiele się nie zmieniło. Dlaczego ludziska nie pojawiają się na koncertach? Czyżby tak mało jest fanów rockowego grania? Szczerze wątpię. Widać to po wielkich imprezach typu Open Air, Woodstock etc. No więc o…

Mam nadzieję, że nie zrazi Was moja twórczość w paintcie, ale nigdy nie miałem zacięcia grafika. Temat „social media” jest ostatnio bardzo popularny, mimo, że to żadna nowość. Począwszy od IRCa w latach 90′, przez wszelakiego rodzaju gry z trybem multiplayer, fora internetowe, aż do najnowszych platform, FB, Twitter czy G+. Nie oszukujmy się, FB jest teraz najpopularniejszym narzędziem społecznościowym, zniszczył rodzimą Naszą Klasę, pokonał giganta komunikatorów GG, a zagramanicą wyparł Myspace. Powoli zmierza to też do likwidacji for internetowych, ale czy to się uda? Skąd w ogóle ten temat na blogu? Sprawa jest dosyć prosta, sam wywodzę się ze środowiska…