Pamiętacie swój pierwszy pokrowiec na gitarę? Ja pamiętam. W zasadzie ciężko nazwać to pokrowcem, był to kawałek wodoodpornego materiału przylegającego do mojego klasyka Defila. Z kolejnym było już lepiej, Utwardzany pokrowiec na gitarę elektryczną z dużą kieszonką pojeździł trochę na koncerty i próby, ale w końcu też dokonał swojego żywota. Następnie na wiele, wiele lat przerzuciłem się na hard case’y, później na Hiscoxy. Grając jednak próby raz na dwa tygodnie, stwierdziłem, że obciążanie się wielką skrzynią nie ma sensu i zainwestowałem w taki oto pokrowiec – Canto Spider.

Co powinien posiadać porządny pokrowiec na gitarę? Przede wszystkim musi odpowiednio chronić instrument, mieć sensowne uchwyty transportowe oraz dodatkowe kieszenie na akcesoria, choćby na szmatkę i napój. Jak to wygląda w omawianym pająku?
Ochrona
Pokrowiec składa się z trzech warstw. Pierwsza z nich to podszewka stylonowa (sztuczna tkanina), następnie pianka poliuretanowa i z zewnątrz Kodura 600D, czyli tkanina techniczna o zwiększonej wytrzymałości mechanicznej, praktycznie wodoszczelna i niewymagająca impregnacji. Jej wadą jest brak odporności na promieniowanie UV, przez co, po dłuższym użytkowaniu może wyblaknąć.

źródło: canto.pl

Transport

Jeśli chodzi o transport, bohater naszego testu posiada bardzo wygodną i ergonomiczną rączkę oraz standardowe paski umożliwiające noszenie instrumentu na plecach. Ich mocowanie jest dodatkowo zabezpieczone przed urwaniem, moim zdaniem powinny pojawić się tam również nity.

Pasy na ramiona mają w sobie dość grubą warstwę pianki, w związku z tym noszenie gitary na plecach jest komfortowe.

Dodatki
Liczba dodatkowych kieszeni równą się trzy:
Dwie większe w dolnej części pokrowca i malutka na przeciwko główki. Miejsca jest naprawdę sporo, ale niestety na dość cienkie akcesoria, maksymalnie tuba Fast Freta. Większe gadżety będą nieprzyjemnie wystawać i mogą powodować niechciane obrażenia instrumentu podczas upadku, zderzenia, lub spotkania z innymi twardymi elementami środowiska.
Usprawnienia
Miłym akcentem jest porządny, szeroki zamek (10mm) który okala cały pokrowiec. Sprawia bardzo solidne wrażenie

Dodatkowe wzmocnienia przy główce i dolnej części korpusu jeszcze bardziej pogłębiają to odczucie.

Na spodzie znajdziemy gumowane podkładki, które uniemożliwią zsunięcie się pokrowca z pozycji stojącej na śliskiej powierzchni; w środku uchwyt na szyjkę instrumentu. Wnętrze pokrowca wygląda całkiem w porządku. Według mnie jednak, sztuczna tkanina która go wypełnia nie poradzi sobie z ostrymi końcówkami strun, które rozszarpią materiał w górnej części.

Opinia

Według mnie Canto Spider spełnia swoje zadania. Jest lekki, nieprzemakalny, posiada odpowiednie wzmocnienia, dodatkowe kieszonki oraz sensowny system transportu. Minusem może być mocowanie pasków, które wydaje się za słabe. Dodatkowo pokrowiec mógłby być wzmocniony cienką płytą z tworzywa sztucznego, bądź wypełniony grubszą, 30 mm pianką, które zwiększyłyby sztywność całości i lepiej chroniłoby instrument.
22
23
6.7 MOGŁO BYĆ LEPIEJ
  • WYKONANIE 9
  • INNOWACYJNOŚĆ 5
  • OCHRONA GITARY 6
  • CENA 6
  • Oceny użytkowników (1 Głosów) 7.8

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.