Dalej nie macie pojęcia? No cóż – na szczęście nie musicie sami tego sprawdzać. Jak to w świecie technologii i szalonych pomysłów bywa – już ktoś to zrobił.


Inżynierowie na Uniwersytecie w Pensylwanii stwierdzili, że skoro James Bond jest spoko, latające roboty są spoko i instrumenty też są spoko – to połączą to wszystko i stworzą coś, co będzie jeszcze bardziej spoko… Czyli najogólniej rzecz biorąc zmusili małe roboty do wykonania głównego motywu muzycznego z tego kultowego filmu. Mamy zatem miniaturowe helikoptery grające na pojedynczych elementach zestawu perkusyjnego, latających klawiszowców, no i nawet coś na kształt gitarzystów. O ile robot przelatujący nad rozciągniętymi na drewnianej ramie strunami może zostać tak nazwany.

Nie przedłużając – efekt możecie podziwiać poniżej. Roboty grają paskudnie i brzmi to wszystko koślawo. Do głowy przychodzą tylko myśli typu „po co to robić?” i „jak oni to zrobili?”. W sumie i tak te roboty grają lepiej ode mnie, nie narzekają i nie są tak leniwe…


źródło: youtube.com

O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.