Tęsknicie za latami, kiedy w muzyce królowały synthy, klawisze na paskach, pudle na głowach i pastisz w sercu? Ja niekoniecznie, ale Digitech postanowił nam przypomnieć o tym ciekawym momencie w historii muzyki za pomocą kosteczki DirtyRobot.


Stereofoniczny syntezator posiada dwie opcji modulacji brzmienia, V1 – zbliżony do normalnego auto-wah oraz V2 przyspieszona wersja tej opcji, dająca wrażenie użycia vocodera, czy talk-boxa. Wbudowany chorus oraz vibrato (uruchamiane poprzez chwilowe wciśnięcie switcha) jeszcze bardziej pogłębia „sztuczne” brzmienie kostki.

Do kontroli urządzenia mamy aż siedem potencjometrów (Mix, Modulation, Drift, Start, Stop, Sensitivity, Time), co daje nam ogromne pole manewru. Producent nie zapomniał oczywiście o true bypass, a nawet o dodatkowej blokadzie na potencjometry, co by nasze pieczołowicie ustawione brzmienie nie zmieniło się.


źródło: digitech.com

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.