Firma ENGL i Marty Friedman ukończyli prace nad nowym wzmacniaczem.


Budowa modelu Inferno E766 była dla inżynierów z ENGLa nie lada wyzwaniem. Marty Friedman swój ostatni album, którego nazwa brzmi (niespodzianka!) Inferno, nagrywał na wielu wzmacniaczach. Korzystał z Powerballa, Invadera, sygnatury Seve’a Morse’a oraz ENGL Special Edition. Chciał zatem, aby jego sygnatura była ich hybrydą.

Specyfikacja:
– 100W mocy,
– dwa kanały: clean i lead,
– podbicie gainu dla obu kanałów,
– przełącznik bright dla kanału czystego,
– przełącznik tone dla kanału lead,
– osobne sekcje korekcji dla obu kanałów,
– bramka szumów kanału lead,
– pętla efektów,
– cztery lampy ECC83 na przedwzmacniaczu,
– cztery lampy EL34 na końcówce mocy,
– wyjścia na kolumnę: 1×4, 1×8, 1×16, 2×8 lub 2×16 ohm.

Jak na razie możemy podziwiać tylko prototyp. Inferno trafi na rynek wiosną tego roku, a jego cena ma wynosić około 2000$.


źródło: englamps.de

O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.