Wi-Fi, Bluetooth, USB, wyraźny wyświetlacz – to wszystko i jeszcze więcej mają dać nam całkowicie odmienione Mustangi od Fendera.


Zapewne każdy choć raz w życiu zetknął się ze wzmacniaczem z tej serii. Przystępne cenowo konstrukcje cyfrowe miały tyle samo przeciwników co zwolenników. Nie da się jednak ukryć, że w takich pieniądzach dawały całkiem spore możliwości.

Co oferują odświeżone modele? Do wyboru będą trzy opcje – GT 40 z dwoma głośnikami 6.5″, GT 100 na 12″ głośniku Celestion oraz GT 200 z dwoma takimi głośnikami i dwa razy większą mocą. Najważniejsze cechy nowej generacji Mustangów to przede wszystkim ulepszone modelowanie (21 symulacji i 47 efektów), prostsza obsługa oraz łączność Wi-Fi. Zatem producent chce nas tutaj uraczyć wyjątkowo realistycznym i czułym na artykulację brzmieniem i jednocześnie zapewnić możliwości idące z duchem czasu – wzmacniacze obsłużymy smartfonem z dedykowaną aplikacją, wymienimy się presetami z innymi użytkownikami, a nawet zastreamujemy muzykę prosto z telefonu.

Jest na co czekać? Zobaczymy – chętnie przetestuję zwłaszcza wariant 40W, bo wydaje się to być bardzo fajne rozwiązanie do domu. Ceny powinny oscylować w granicach 1000 zł, 1700 zł i 2300 zł w kolejności od najmniejszego do największego Mustanga. Więcej szczegółów na stronie producenta i na poniższych filmikach promocyjnych.


źródło: fender.com

O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.