Kolejna wesoła nowinka z Musikmesse 2016! Francuska firma No Madd Solar Amps opracowała serię wzmacniaczy zasilanych… Energią słoneczną! Proszę nie regulować portalu, to nie żadne żarty. Opracowana we Francji seria wzmacniaczy gitarowych oraz basowych wykorzystuje wbudowane ogniwo fotowoltaiczne, służące do gromadzenia energii elektrycznej we wbudowanym akumulatorze o pojemności 7 amperogodzin i napięciu znamionowym 12 volt. Na jak długo wystarcza takie rozwiązanie? Diabli raczą wiedzieć – akumulatory mają to do siebie, że wystarczają do momentu aż się rozładują.


Co by nie mówić, rozwiązanie o tyle kuriozalne, co ciekawe. Myślę, że znajdzie szerokie zastosowanie wśród wszelakich bojowników o dobro Matki Natury (To ciężkie, metalowe pierdyknięcie na wiecach i protestach! Te rozpuszczające twarz eko-riffy i recycled-solówki!), oraz wśród muzyków, „których zespoły znałem, zanim stały się fajne”. Względnie dla tych, którzy chcieliby być jak Doof Warrior z najnowszego Mad Max’a.

Po ile takie kalkulatory? 2000-4000. Euro. Khem.

Ale w tym hajsie możemy sobie wybrać czy chcemy combo, czy też może raczej head+paczkę! I w ogóle, każdy wzmak jest budowany ręcznie na zamówienie! No nie uciekajcie, no!


źródło: www.no-madd.fr

O autorze

Człowiek-metalkor i Naczelny Propagator Grania Krzywo. A dej Pan spokój...