Jeżeli uważacie, że poniosła mnie fantazja i przesadziłem z tytułem tego newsa, to polecam wam spojrzeć na The Turd – jeden z nowszych efektów ze stajni Dr No Effects.


Nareszcie mogę z czystym sumieniem napisać, że oto prezentuję Wam najprawdziwsze gówno.

dr-no-effects-the-turd-fuzz-pedal-and-box-770

Jak widać na załączonym obrazku, dostajemy tu przepięknego pączka, który w swym miękkim wnętrzu skrywa high-gainowy fuzz. Czyli nie dość, że wygląda jak stolec, to będzie też podobnie brzmieć. W sam raz dla poszukiwaczy brązowej nuty.

Wnętrze kostki (choć może w tym wypadku bardziej pasowałoby „klocka”) zawiera w sobie takie ficzery jak wewnętrzna kontrola głośności, tak więc w Kupie nie ma żadnych gałek i nie trzeba w niej gmerać żeby cokolwiek ustawić. Wszystko robimy pokrętłem volume w gitarze. I dobrze. Wyobrażacie sobie taki dialog na próbie?

– Stasiek, gramy?
– Czekej, muszę jeszcze w Kupie podłubać.

Tak czy kwak, efekt zasilany jest zewnętrznym zasilaczem 9v, a jego sugerowana cena detaliczna to 209 EUR. Trochę sporo, ale biorąc pod uwagę, że jest sympatyczny i mięciusi, to chyba warto.

Pamiętajcie o regularnym wypróżnianiu.


źródło: http://drno-effects.com/

O autorze

Człowiek-metalkor i Naczelny Propagator Grania Krzywo. A dej Pan spokój...