Recenzję efektu w 99 procentach przypadków zaczyna się do opisu wyglądu zewnętrznego, ale przy okazji Bossów wypadałoby wkleić standardową formułkę o czołgu i schowanych potencjometrach. Może zacznijmy od tego czym jest phaser. Jego brzmienie tworzy się dodając do sygnału podstawowego sygnał przesunięty w fazie, co daje wrażenie wirowania, często nazywa się to po prostu odrzutowcem. Podobnym efektem jest Flanger czy też Vibe, symulacja kolumn Leslie.

Znowu Boss

Przechodząc do tej najbardziej nudnej części recenzji, powtórzę to, co już pisałem wielokrotnie, czyli czołg, czołg i jeszcze raz czołg. 4 potencjometry, wejście, wyjście, zasilanie no i dioda. Jak zawsze brak true bypassu. Do kontroli efektu używamy 4 gałek, Rate – szybkość przemiatania, Depth – głębokość, Res – czyli po prostu wybrzmiewanie phasera względem czystego sygnału oraz Mode, pozwalający wybrać nam jedną z dwóch dostępnych opcji brzmienia. Pod włącznikiem ukryty klips baterii i… Tyle. Boss nas dzisiaj nie zaskoczy.

Jedziemy

Odpalamy efekcisko. Poziom szumów zdecydowanie mniejszy niż w opisywanym przeze mnie niedawno BF-2. Czytając specyfikację:

* Controls: Rate, Depth, Res, 2-way Mode switch
* Connectors: Input, Output, AC Adaptor
* Current Draw: 20mA (DC 9V)
* Weight: 410 g (.90 lbs)
* Input Impedance: 1Mohm (FET Input)
* Residual Noise Level: -80dBm (IHF-A)
* Recommended Load Impedance: 10kOhm or greater
* LFO Speed: 100 ms ~ 14 s
* Recommended AC Adaptor: PSA Series

Widzimy, że zakres przemiatania jest spory, co cieszy. Ale zacznijmy od trybu pierwszego z gałami ustawionymi na godzinę 12. Brzmienie efektu jest poprawne. Subiektywnie zalatuje trochę „plastikiem” i sztucznością, ale spokojnie da się z niego wykręcić delikatny phaser do spokojnych podkładów, czy wibrujących regasków. Opcja druga zmienia charakter brzmienia dość mocno, użyłbym tu określenia, że przechodzimy właściwie w tryb „kaczkowania”. Jeżeli ktoś nie lubi szybko machać stopą, opcja ta zdecydowanie przyda się do funkowych bitów. Efekt ustawiony na maksymalne wartości tworzy dość psychodeliczne i kosmiczne brzmienia, które w połączeniu z delayem na pewno dadzą świetne rezultaty w alternatywnych stylach muzycznych. Ustawiając Res na minimalną wartość możemy sprawdzić czy faktycznie efekt posiada te 14 sekund przemiatania. Szczególnie przy Mode 2 brzmi to całkiem nieźle, co można usłyszeć w próbce trochę niżej.

Kupić, nie kupić?

Zdecydowanie jestem na tak. Choć brzmienie nie jest do końca mega tru ultra vintage i na pewno brakuje mu do Small Stone czy innego Phase90, nie wspominając o phaserach z najwyższej półki np Pigtronix, zakres, głębia i możliwości brzmieniowe efektu stoją na wysokim poziomie. Od lekkich funkujących riffów, przez spokojne ubarwienia, do kosmicznych odjazdów, znajdziemy tu wszystko czego nam trzeba do poznawania maszynki phaserem zwanej.

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.