Rynek przewodów gitarowych jest tak ogromny i pełen zarówno złych jak i dobrych produktów, że żeby na niego wejść i zaistnieć trzeba stanąć na głowie. Tym razem z problemem postanowiło zmierzyć się kilku Panów z Krakowa i stworzyli markę, która brzmi znajomo, szczególnie dla fanów sci/fi, a szczególnie Star Treka.

Deep Space 9 – tak brzmi nazwa producenta, znajdziecie ich też na facebooku. Co ich wyróżnia spośród innych marek? Kabel przyjeżdża do nas w grafitowo-czarnym pudełeczku:

Jak na trzy metry przewodu, to całkiem sporych rozmiarów „kontener”, więc ciekaw bylem co znajdę w środku:

W magicznym pudełku znajdziemy sporych rozmiarów pokrowiec na nasz przewód:

Oprócz tego kartę z opisem kabla, kartę gwarancyjną z numerem seryjnym oraz…

MODEL SATELITY!

Tego bym się nie spodziewał, bardzo mocne uderzenie i robiące świetne wrażenie nie tylko na fanach gatunku, ale w ogóle. Główne danie to trzymetrowy przewód, złożony z Sommera o ultra niskiej pojemności, klasycznych, złoconych wtyków Neutrika, a całość zamknięta w oplocie Techflex. Wtyki dodatkowo zabezpieczone są żółtą koszulką termokurczliwą.

Oplot wygląda bardzo solidnie, zdecydowanie lepiej od tego, który kupuję na Allegro:

Do kabla dołączony jest oczywiście rzep, pozwalający na proste i szybkie zwinięcie.

Cena za trzy metry profesjonalnego przewodu to 32 euro, czyli około 128 zł. Czy to dużo, czy mało? Można łatwo przeliczyć, pro przewód = 3x~20 zł, wtyki = ~30 zł, oplot = 3x ~10 zł = 120 zł, jeżeli robimy taki przewód sami. Jeszcze jakieś pytania?
Czas na technikalia:
Co interesuje najbardziej nas, gitarzystów? Brzmienie? O to nie ma się co martwić, gdyż przewód przenosi 99,99999999999999999999999% sygnału naszej gitary więc tutaj problemów żadnych nie ma. Najważniejszą rzeczą na scenie jest „skręcalność” i niezniszczalność.
Niektóre przewody mają olbrzymie skłonności do „skręcania się”. Robi się z nich sprężynka, ciężko się je rozplątuje i są niezbyt przyjemne w użytkowaniu na scenie. Podobnie z niezniszczalnością – zwierzęta domowe, żona, meble, koledzy z zespołu, ciężkie skrzynie i case’y – to wszystko może zgnieść, pogryźć, zmiażdżyć czy urwać nasz przewód. Deep Space 9 został zaprojektowany tak, żeby odsunąć od nas wszystkie te przypadłości.
Przewód nie skręca się, ale zarazem nie jest lejący się (nie sprawia wrażenia czegoś obwisłego) – czyli dokładnie taki, jak powinien być przewód, łatwo się go zwija i nie plącze się pod nogami. Oprócz samego przewodu zapewnia to oplot, którego kolejną funkcją jest wspomniana przeze mnie wyżej niezniszczalność. Używam przewodów w owijkach/oplotach od kilku lat i nie udało mi się jeszcze żadnego zniszczyć/urwać/odgryźć. Nie rozumiem dlaczego producenci tak rzadko stosują to profesjonalne rozwiązanie, a liczą sobie za kabel miliardy złotych. A jak już ktoś zrobi taki kabel z oplotem – to cena dochodzi do tryliardów…
Prawie zapomniałem. Kabel ma dożywotnią gwarancję. Jeżeli kiedykolwiek i gdziekolwiek się Wam zepsuje, otrzymacie nowy przewód w ciągu 14 dni.
9.6 Awesome
  • WYGLĄD 10
  • JAKOŚĆ 10
  • INNOWACYJNOŚĆ 9
  • BRZMIENIE 10
  • CENA 9
  • Oceny użytkowników (0 Głosów) 0

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.