Przez przypadek trafiło do mnie to mało cacko więc wypadałoby sklecić o nim kilka słów. Zdecydowanie wzmacniacz skierowany jest do początkujących adeptów, ewentualnie dla bardziej zaawansowanych do ćwiczenia w domu. Niewątpliwie jego atutem jest symulacja kilku różnych wzmacniaczy i całej gamy efektów, na które młody adept na pewno nie jest w stanie sobie pozwolić. A w tym przypadku, może je po prostu sprawdzić i osłuchać się z różnymi liniami opóźniającymi i modulacjami.

Specyfikacja:

– Moc: 20W
– Głośnik: 1×8″
– 24 ustawienia barwy wzmacniacza
– Ilość Efektów: 24 podzielone na 2 sekcje
– Sekcja I: Efekty Modulacyjne
– Sekcja II: Efekty Opóźniające
– Wejście CD/MP3
– Wyjście Słuchawkowe
– Wbudowany Tuner Chromatyczny
– Potencjometry: Gain, Volume, Treble, Bass, Master,P
– Przycisk Tap Tempo,
– Wyjście na Footswitch
– Wyjście USB
Głośność wzmacniacza dobrana jest typowo do „sypialni”, na małych głośnościach możemy wciąż cieszyć się dobrym brzmieniem, ale również w garażu z kolegami będzie można trochę poszaleć. Wszystkie potencjometry i gniazda umiejscowione są na górnym panelu, dzięki czemu nie musimy się schylać i szukać odpowiedniego pokrętła czy przycisku. Wzmacniacz ma wbudowany również tuner i wejście na minijack pozwalające podpiąć do niego odtwarzacz mp3 czy telefon. Jedyne czego mi brakuje w tym ampie, to dziwna regulacja środka pasma, trzeba przytrzymać „exit” i wtedy potencjomtr „treble” odpowiada za „middle”.
Mając 20 minut wolnego czasu po pracy, szybko zmontowałem aparat i nagrałem krótką próbkę wzmacniacza. Przejechałem po wszystkich brzmieniach z neutralnym ustawieniem equalizera, po kolei efekty  a na koniec coś sobie bo bźdągałem. Tak to leciało:

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.