Znawcy cyfrowych symulacji zapewne kojarzą firmę Mercuriall, która moim zdaniem robi świetne pluginy. Trochę też kosztują, ale na szczęście producent udostępnia też wersje demo.


Poprzedni wypust – czyli U530, bazujący na znanym preampie ENGLa – w wersji demonstracyjnej stosunkowo ciężko było sensowne ograć. Użytkownik nie miał możliwości kręcenia korekcją, zapisywania ustawień, no i okazjonalnie pojawiała się cisza. Jednak sam plugin na prezentacjach i w miksie wypada świetnie.

Spark – będący nieco nowszym dziełem Mercurialla – to rozbudowana i kompletna symulacja headów Marshalla (AFD, JCM 800, JMP Super Lead, JMP Super Bass) oraz kilku kolumn.

Nie będę rozpisywać się o szczegółach technicznych tego modelera, bo niestety nawet nie grałem na większości tych konstrukcji. Poniżej zamieszczam małą próbkę w miksie dwóch brzmień z najciekawszych moim zdaniem presetów. Wykorzystałem ścieżki z naszego ostatniego playthrough z coverem utworu Fergie, więc dla porównania na pierwszy ogień idzie leciwa wersja TSE X50, której tam użyłem:

Jak Wam się podoba? Mi bardzo, chociaż ograniczenia wersji demo utrudniały odpowiednie kręcenie brzmienia. Na pewno zastosowałem zbyt słabą bramkę szumów – co zresztą słychać. Ale jak na szybki test kilku presetów trzeba przyznać, że Mercuriall Spark brzmi bardzo dobrze.


O autorze

Z wykształcenia kulturoznawca i dziennikarz. Na co dzień sprzedawca w muzycznym i kanapowy grajek.