Flanger to mój pierwszy efekt modulacyjny i mam do niego ogromny sentyment. W związku z tym, testowanie tego typu kostek zawsze wzbudza we mnie miłe uczucia. Tak też się stało i tym razem. Dzisiaj chciałem Wam przedstawić TC Electronic Vortex Flanger.


Wygląd

Podstawowy kształt efektów od TC Electronic to prostopadłościan, z lekkim wycięciem na dole chowającym gniazda. A ich znajdziecie aż cztery – dwa wejścia i wyjścia dające użytkownikowi pełne stereo. Na froncie kostki odnajdziemy cztery potencjometry odpowiadające kolejno: szybkości, głębi, wybrzmiewaniu i opóźnieniu modulacji. Między nimi przełącznik trybu pracy – Flanger/Toneprint/Tape, czyli klasyczny flanger, bardziej analogowy i vintage’owy tape oraz możliwość przeniesienia na nasz efekt ustawień „gwiazd” używających tego efektu, czyli toneprint. Włącznik true bypass, zasilanie 9V oraz dostęp do baterii poprzez odkręcenie wielkiej śrubki z tyłu obudowy na śrubokręt płaski.

Ciekawostki

Po pierwszym odpaleniu kostki, brzmienie wydało mi się dziwne. Wróciłem więc do podstaw i poszukałem w sieci instrukcji. I tak jak się domyśliłem, efekt posiada dodatkowe możliwości ustawienia true bypassu i przepuszczania sygnału:

Po odkręceniu tylnej klapki znajdziemy mikro switche, dzięki którym możemy przełączać się między true bypassem, buforwanym bypassem (dla długich kabli na przykład) oraz dodatkowe ustawienie dla równoległych pętli efektów, czyli kill dry on/off – wyłączenie podstawowego sygnału gitary i pozostawienie wyłącznie modulacji.

Brzmienie

Co potrafi ta kostka? Przygotowaliśmy dla Was krótką próbkę – co, gdzie i jak:

Podsumowanie

Mimo niewielkich rozmiarów, kostka ta posiada przeogromne możliwości brzmieniowe i naprawdę fajną opcję związaną z przepuszczaniem sygnału, której często brakuje w takich urządzeniach. W moim odczuciu jest tego aż za dużo – odnalezienie poszukiwanego brzmienia może zająć trochę czasu – ale czy to wada? Z ratunkiem na pewno przychodzi opcja Toneprint, łatwo uzyskasz brzmienie wykorzystywane przez innego muzyka. Jedyną odstraszającą rzeczą może być cena, która utrzymuje się na poziomie 500-600 zł za nowy efekt.


7.4 Dobry, ale drogi
  • WYKONANIE 10
  • INTUICYJNOŚĆ OBSŁUGI 7
  • INNOWACYJNOŚĆ 7
  • BRZMIENIE 7
  • CENA 6
  • Oceny użytkowników (0 Głosów) 0

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.