Ostatnie siostrzyczki, które wpadły w moje łapki to dwa czarne Jacksony o dość niesfornym charakterku – COW6 i COW7, obydwie pozostawiły po sobie bardzo miłe wspomnienia. Czy i tak będzie tym razem? Dziś na tapecie sześciostrunowa, aktywna wersja Schecter Banshee w kolorze trans black burst.
Przypomnienie specyfikacji:
Korpus: Olcha
Gryf: Klon/orzech
Podstrunnica: Heban
Top: Klon falisty
Konstrukcja: Bolt-on
Przetworniki: EMG81/85
Elektronika: 1V, 1T, 3-way
Most: Hipshot, STB
Binding: Naturalny
Skala: 25,5″
Siodełko: GraphTech
Radius podstrunnicy: 12″-16″
Wykończenie korpusu: Trans Black Burst, połysk
Wykończenie gryfu (tył): Naturalny, mat
Wykończenie główki: TBB, połysk
Wygląd
Gitara nie odbiega budową i wyglądem od siedmiostrunowej siostry, ścięcie pod przedramię, ergonomiczne profile pozwalające na dostęp do wysokich pozycji, rozsądna waga w okolicach 3,5 kg, matowe wykończenie tylu gryfu, doskonały most Hipshota i siodełko Graph Tech. Jeśli chodzi o wykonanie nie dopatrzyłem się katastrofalnych baboli, progi wykończone są bardzo dobrze, gdzieś tam jaki minimalny zacisk lakieru na binding – pomijalne. Jak to się trzyma w rękach? Bardzo dobrze. Fani cienkich gryfów i kształtów Ibanezo-podobnych będą zachwyceni. Ja właściwie nie grając od dłuższego czasu na szóstkach czuję się na tej gitarze jakbym miał w rękach „nic”, gra się po prostu przewygodnie.
Brzmienie
Gitarę testowałem na Line 6 POD HD, Diezel Einstein i VHT Pitbull. Co można o niej powiedzieć? Selektywność – tak jak w przypadku dwóch ostatnio testowanych Schecterów siedmiostrunowych – cecha powtarzalna. Panowie stawiają sobie za cel tworzenie gitar nowoczesnych, nadających się do najświeższych ciężkich odmian muzyki. I cel ten osiągają w 100 procentach. Połączenie hebanowej podstrunnicy z klonowo-orzechowym gryfem zapewnia klarowność, a zarazem mocne i solidne uderzenie. Pickupy ze stajni EMG nacechowane powtarzalnym aktywnym brzmieniem dodają lekkiego „drutowatego” posmaku. Gitara doskonale sprawdziła się z ciemniejszym Diezlem wpasowując się w jego charakter, z jaśniejszym VHT pojawiło się właśnie „drutowate”, djentowe wręcz brzmienie z dużą ilością wyższych częstotlwości. Na PODzie jak to na PODzie, gitara spisuje się bardzo dobrze. Sustain zadowalający.

Ocena

Świetnie wyglądające wiosło, z ciekawym wykończeniem, do tego profesjonalny osprzęt i dobrze wykonany fretwork. Bananezy bójcie się, bo konkurencja jest sroga. Na ten rok zapowiedziana jest nowa wersja Banshee w wersji NTB z pickupami z amerykańskiego custom shopu. Do tego wersja siedmiostrunowa ma mieć 27″… Jak już mówiłem, chcecie coś w gitarze? Prędzej czy później Schecter to zrobi.

7.6 MOCNY STRZAŁ
  • WYGLĄD 7
  • JAKOŚĆ 8
  • GRYWALNOŚĆ 9
  • BRZMIENIE 7
  • CENA 7
  • Oceny użytkowników (0 Głosów) 0

O autorze

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.