Autor: Jacek Brzezicki

Uzależniony od coli bez cukru fanboy siódemek barytonowych i Batmana.

Podróż do przeszłości. Przełom roku 2002 i 2003. Na zagranicznych listach przebojów królowała już trzecia płyta Muse – Absolution, ale jako burak z wypizdowa mniejszego dotarłem dopiero do ich debiutu – Showbiz. Kawałek „Escape” do dziś siedzi mi w głowie i nie chce wyjść, zaraz obok „Aenimy” Toola i „All I Need” – Radiohead. Ale dziś nie o muzyce. Matt Bellamy to człowiek orkiestra, gra na wszystkim, śpiewa, a z gitarą robi rzeczy niesamowite. A u mnie na testach sygnowany model jego gitary od Corta. Kto nie śledzi nowości ze świata gitary może być zszokowany. Zapraszam do lektury, gdzie wszystko…

Zadałem sobie to pytanie niedawno i w sumie wyszło 6, a dlaczego? Pierwsze granie to jak większości klasyk. Później przyszła kolej na elektryka, nauka tłumienia, PMów i innych wariatów. Szło mi to w miarę szybko, bo struny w Defilu na wysokości 1 cm mocno wyćwiczyły niedoświadczone palce. Później była jedna kapela, następnie druga na tym samym poziomie, w końcu przyszedł czas na HOA i tak oto po raz trzeci uczyłem się grać. Nawet nie była to kwestia zwiększenia gainu, ale samej techniki grania. Okazało się że trzeba napie*dalać w struny, żeby wyciągnąć jak najlepsze brzmienie, do tego PMować jak najbliżej…

2004 Moja pierwsza pseudo sesja nagraniowa z której nic nie wynikneło poza straconym czasem. Jeszcze z kapelką Yellow Ledbetter. Digitech i Bespeco należały do drugiego gitarmena. W między czasie miałem jeszcze Bossa DS-2, a późnij kapela się rozpadła. Wtedy człowiek nie myślał, o efektach, pedalboardach, kablach i innych pierdołach, a też było fajnie. 2007 Jeden z pierwszych koncertów z HOA. Coś się powoli wzbudzało,nawet symulacja akustyka Behringera się pojawiła. Nawet całkiem sensownie to poukładałem. 2007 Doszło tremolo od Bossa, bramka i no i ukochany pedałek głośności. Po drodze były jeszcze dwa plasitkowe Bossy, a może nawet 3, ale wszystkie poszły na handel,…

1 2

10 000 Days [2006] to piąte studyjne wydawnictwo zespołu Tool (nie licząc DVD/VHS Salival wydanej w 2000 roku zawierającej utwory z koncertów i komplet teledysków). Czekałem na nie długo, bo całe 5 lat i na szczęście nie zawiodłem się. Już sama okładka to dzieło sztuki. Nie jest to tradycyjne plastikowe opakowanie z kartonikiem w środku, lecz digipack, na wierzchu którego znajdujemy dwa okrągłe szkiełka przypominające okulary. Otwieramy pudełko i naszym oczom ukazuje się książeczka, którą możemy oglądać przez te właśnie okulary i tym sposobem staje się ona trójwymiarowa. Znajdziemy w niej spis utworów, obrazy Alexa Greya oraz zdjęcia członków zespołu w…

Regulacja gitary elektrycznej to wbrew pozorom nie jest taka prosta sprawa, szczególnie gdy mówimy o mostach ruchomych dwustronnych. Wymaga to trochę wprawy i doświadczenia, ale jest do ogarnięcia. Dzisiaj skupię się na regulacji gitar z mostem stałym, na przykładzie prostego tune-o-matic. Od czego powinniśmy zacząć? Przede wszystkim od upewnienia się czy mamy cały sprzęt potrzebny do regulacji. Pokrótce: Nowe struny Zestaw śrubokrętów (najczęściej krzyżakowe -małe), czasami płaskie również się przydają. Klucz do regulacji gryfu (najczęściej imbus) Dwie, trzy szmatki Obcinaczka do strun (wystarczą klasyczne obcinaczki warsztatowe) Korbka (nie zawsze, ale się przydaje). Olejek cytrynowy Dunlipa do podstrunnic palisandrowych i hebanowych albo…

Tak się zastanawiałem o czym tu napisać i mnie natchnęło. Na forum gitara-online.pl istnieje rozbudowany wątek właśnie o wyborze między gitarą nową, a używaną. Postaram się pokrótce nakreślić co siedzi w mojej głowie na ten temat. Na zdjęciu widnieje Flame Bell II, moja pierwsza gitara elektryczna kupiona w 2002 roku, w sklepie muzycznym w Lubinie. Nowiutka, nowiuteńka. Wybór padł właśnie na nią ze względu na moją miłość w tamtych czasach do Nirvany. Były to wesołe czasy, gdy internet był w co trzecim? A może nawet w co czwartym domu. Pigmej raczkował, z resztą nawet nie wiedziałem o jego istnieniu. Gitarę kupowałem…

Wybór strun to temat, który możemy odnaleźć na każdym forum, każdej grupie facebookowej, rozmawiając z każdym gitarzystą i tak dalej i dalej. Na początku zawsze pada pytanie o markę (tylko Ernie Ball! Tylko DR! Tylko Daddario! Piełdolisz pan, Elixiry najlepiej grają i najdłużej są świeże…), a następnie o grubość, do której lwia część gitarzystów nie przywiązuje większej uwagi, chcą mieć twardsze struny, kupują 11-54, jeszcze twardsze 12-56, jeszcze twardsze 13-72 i tak dalej. W przeciwieństwie do wielu osób dla mnie najważniejsza sprawą jest właśnie rzeczona grubość. Firma – sprawa mocno drugorzędna. Ręce nie pocą mi się podczas gry, używam Fast…

Mity, podania, legendy i zabobony. Świat gitary elektrycznej jest ich pełen. Jedne z nich są bardzo wesołe, inne mniej śmieszne, bo ciągną się od wielu lat i pokutują wśród kolejnych pokoleń gitarzystów. Nie da się wymienić wszystkich, ale część na pewno. No to zaczynajmy! Mit I Nigdy w życiu nie ściągaj wszystkich strun z gitary! Jak tylko to zrobisz, gryf wygnie się, wykręci i gitara nie będzie nadawała się do grania. Nie ściąganie strun jest groźne owszem, ale nie dla gryfu tylko jak widać na zdjęciu powyżej, dla podstrunnicy. Wymieniając struny po jednej nie jesteśmy w stanie doczyścić tego…

1 35 36 37 38 39 41